Wybierz
Kliknij
ROZDZIAŁ 1: DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA

ROZDZIAŁ 1: DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA

Rok 2012 to rok upadku demokracji w Polsce i w Europie. Podpisanie umowy ACTA czy uchwalenie ustawy emerytalnej, pomimo aktywnego, społecznego sprzeciwu, było dowodem na nieograniczoną władzę, jaką sprawuje rząd oraz parlament w Polsce.

W czasach gdy rząd realizuje interesy wpływowych lobbystów, obywatele muszą mieć prawo zablokowania wymierzonego w nich prawa. Demokracja bezpośrednia jest to system polityczny, w którym obywatele mają możliwość współdecydowania o swoim państwie nie tylko raz na cztery lata podczas wyborów. W takim ustroju obywatele mogą wnioskować o referendum w dowolnej sprawie bez względu na sprzeciw Sejmu, odwoływać z funkcji polityków, którzy utracili mandat zaufania, a także wnosić własne projekty zmian w prawie.

Wprowadzenie demokracji bezpośredniej uczyni Polskę państwem, w którym obywatele zadowoleni będą ze swojego prawa. W demokracji bezpośredniej władza nie działa przeciwko społeczeństwu, nie inwigiluje, a decyzje podejmuje transparentnie i w oparciu o szerokie konsultacje społeczne.

Partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi w Polsce: nowoczesne referendum, prawo odwołania polityka w trakcie kadencji, możliwość obywatelskiego weta wobec szkodliwego prawa, ułatwioną możliwość wnoszenia projektów zmian w prawie przez obywateli, a także warunki dla pełnego udziału w demokracji za pośrednictwem elektronicznego systemu głosowania. Komentuj

Czytaj więcej
x
REFERENDUM

REFERENDUM

Referendum to podstawowy i sztandarowy instrument demokracji bezpośredniej. W drodze referendum Naród wyraża swą wolę i faktycznie pełni rolę suwerena w państwie. Aktualnie w Polsce instytucja referendum jest poważnie ograniczona. Mamy do czynienia z "fasadowym" referendum, które sprawia wrażenie instrumentu demokracji, a jest de facto jedynie jej pozorem. Przede wszystkim wniosek o referendum podpisany przez 500 tys. obywateli złożony do Sejmu, podlega w Sejmie głosowaniu.

Oznacza to, że jeśli wniosek ten niezgodny jest z wolą większości Sejmu (a zatem - większości rządowej), referendum nie ma prawa się odbyć. Efekt jest oczywisty - niemożliwe jest zablokowanie w drodze obywatelskiego referendum projektu ustawy, którego inicjatorem jest rząd. Istnieje także katalog spraw, których referendum nie może dotyczyć. To niedemokratyczne ograniczenie naszej suwerenności. W Polsce nie funkcjonuje ponadto przymusowe referendum w jakiejkolwiek sprawie. Oznacza to, że najważniejsze dla nas decyzje (wstąpienie do organizacji międzynarodowej czy zmiana Konstytucji) mogą odbywać się bez naszej zgody. Taki stan rzeczy czyni z Narodu niewolnika swojego rządu wybranego raz na cztery lata, nie zaś suwerena i strażnika własnych praw. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi następujące zmiany w instytucji referendum:

1. Wniosek o referendum na temat dowolnego projektu ustawy lub umowy międzynarodowej, podpisany przez 500 tys. obywateli i złożony na ręce Marszałka Sejmu staje się wnioskiem wiążącym dla Sejmu. Sejm zobligowany jest do przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w ciągu 60 dni od złożenia wniosku. Wniosek nie podlega głosowaniu w Sejmie.

2. Referendum nie może posiadać wymogu frekwencji by było uznane za ważne, jak ma to miejsce obecnie. Bez względu na frekwencję, wynik referendum jest wiążący dla polskiego Parlamentu.

3. Przedmiotem referendum może być każda sprawa państwowa. Katalog spraw, które nie mogą być przedmiotem referendum zostaje zniesiony. Wola Narodu jest najwyższą wolą w państwie.

4. W związku ze zniesieniem katalogu spraw, które nie mogą być przedmiotem referendum, treść wniosku o referendum przestaje podlegać weryfikacji ze strony Państwowej Komisji Wyborczej. Państwowa Komisja Wyborcza sprawdza jedynie poprawność formalną wniosku (np. ilość zebranych podpisów).

5. Przedmiotem referendum może być konkretny projekt ustawy lub konkretny przepis. W związku z tym pytanie zawsze formułowane jest: "Czy jesteś za przyjęciem projektu ustawy X z dnia Y" lub "Czy jesteś za przyjęciem przepisu art. Z ust. ZZ z projektu ustawy X z dnia Y". Dopuszczalne jest pytanie polegające na wyborze projektu. Jasne sformułowanie szablonu pytania zapobiegnie manipulacji pytaniem referendalnym.

6. Do każdego głosowania załączona zostaje referendalna broszura objaśniająca (ang. voter information guide), która przybliża obywatelowi przedmiot referendum. Broszura ma ścisły, ustawowo uregulowany układ. Opracowuje ją organ niezależny od partii - Biuro Analiz Sejmowych. Broszura składa się z 3 części: zwięzłego streszczenia projektu głosowanego w referendum, podsumowania co oznacza głos "za" lub "przeciw" oraz z argumentacji stron. By załączyć argument do broszury należy zebrać pod nim 25 tys. podpisów.

7. Konstytucja musi przewidywać obowiązkowe referendum w przypadku działań ze strony Sejmu na rzecz zmiany lub całkowitej rewizji Konstytucji, członkostwa Polski w organizacjach międzynarodowych, interwencji zbrojnej poza granicami kraju, za wyjątkiem interwencji w ramach działalności organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem (patrz punkt: "Obronność państwa") oraz w przypadku zwiększenia długu publicznego (patrz punkt: "Zrównoważony budżet").

Wiążący wniosek o referendum sprawia, że polityk tworzący prawo zmuszony jest do szerokich konsultacji społecznych i jawności działań nad projektem ustawy, który zaproponuje w Sejmie. Inaczej ryzykuje, że budżet poniesie koszty ogólnokrajowego referendum, a jego projekt może upaść. To mogłoby narazić pomysłodawcę projektu na odwołanie z funkcji (recall), a jego partię na utratę zaufania wyborców. W Szwajcarii gdzie referendum stosuje się na szeroką skalę, jedynie 7% wszystkich projektów ustaw podlega głosowaniu w referendum ogólnokrajowym. Pozostałe 93% nie budzi żadnego sprzeciwu społecznego, ponieważ władza tworzy prawo jawnie i w oparciu o konsultacje z obywatelami. Referendum to główny instrument kontroli rządu przez obywateli. Komentuj

Czytaj więcej
x
ODWOŁANIE (RECALL)

ODWOŁANIE (RECALL)

Większość posłów po zdobyciu mandatu nie wywiązuje się ze swoich obietnic wyborczych. Część z nich oszukuje wyborców przechodząc w trakcie kadencji do innych partii. Skompromitowani ministrowie, którym opozycja sejmowa wielokrotnie próbuje udzielić wotum nieufności, pozostają na stanowiskach. Politycy zamieszani w przestępcze afery, defraudanci publicznych pieniędzy i skandaliści pozostają nietykalni dla wymiaru sprawiedliwości, chronieni przez większość sejmową z własnych partii. Mówiąc wprost - politycy po wyborach czują się bezkarni. Obywatele zaś okłamani i oszukani. W demokracji obywatele muszą mieć prawo pozbawienia polityka mandatu w trakcie kadencji.

Odwołanie (ang. recall) jest to prawo obywateli do cofnięcia mandatu swojemu przedstawicielowi w trakcie kadencji, w drodze referendum. W innych państwach znosi także immunitet posła lub senatora, przez co może być on od razu postawiony przed wymiar sprawiedliwości. W Polsce nie będzie to konieczne, po tym jak Demokracja Bezpośrednia zniesie i tak poselski immunitet (patrz punkt: „Zniesienie immunitetów”). Odwołanie niesie wiele korzyści. Posłowie, senatorowie oraz ministrowie przestają czuć się bezkarni tuż po wyborach. Wypełniają swoje obietnice z okresu kampanii, pozostają bliżej wyborców, nie nadużywają władzy i pozycji. Odwołanie jest elementem nowoczesnej demokracji. W związku z powyższym partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi:

1. Odwołanie posła lub senatora - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 15% uprawnionych do głosowania zamieszkujących okręg wyborczy z którego dany poseł lub senator został wybrany, odbywa się w tym okręgu referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem posła lub senatora, wówczas poseł lub senator traci swój mandat w Sejmie. Jego miejsce zajmuje wybrany w wyborach uzupełniających kandydat. Zapobiega to sytuacji gdy w jednomandatowych okręgach odwołanie wykorzystywane jest przez partię celem powołania swojego kandydata w miejsce posła lub senatora innego ugrupowania. Jeśli natomiast uczestnicy referendum opowiedzą się za pozostawieniem posła lub senatora, nie traci on mandatu i pełni go do końca kadencji Sejmu. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 3 miesiące od dnia referendum.

2. Odwołanie ministra - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 250 tys. uprawnionych do głosowania, odbywa się ogólnokrajowe referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem ministra, wówczas minister zostaje odwołany jak gdyby otrzymał w sejmie wotum nieufności. Nie może także pełnić żadnych funkcji w Radzie Ministrów do końca kadencji Sejmu. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 3 miesiące od dnia referendum.

3. Odwołanie Rady Ministrów - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 750 tys. obywateli uprawnionych do głosowania odbywa się ogólnokrajowe referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące, a wniosek musi - podobnie jak przy konstruktywnym wotum nieufności - wskazywać następnego kandydata na premiera. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem rządu, wówczas nastąpią konsekwencje jak gdyby rząd uzyskał wotum nieufności od Sejmu. Prezydent przyjmuje dymisję odwołanego rządu i desygnuje wskazanego we wniosku referendalnym kandydata na premiera. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 6 miesięcy od dnia referendum.

Gdy wprowadzony zostanie do polskiego porządku prawnego bezpośredni wybór prokuratorów apelacyjnych oraz Prokuratora Generalnego (patrz punkt: "Społeczna kontrola sądownictwa"), funkcjonariusze Ci również zostaną objęci możliwością odwołania.

Wprowadzenie do polskiego prawa instytucji odwołania ograniczy bezczelność i samowolę polityków. Sprawi, że demokracja przestanie być jedynie „potrzebna” co cztery lata w wyborach lecz będzie funkcjonowała przez cały okres kadencji.

Komentuj

Czytaj więcej
x
WETO LUDOWE

WETO LUDOWE

Weto ludowe to rzadkie, lecz niezwykle praktyczne narzędzie demokracji bezpośredniej. O ile referendum służy zablokowaniu przez obywateli dopiero wprowadzanych zmian w prawie, o tyle weto służy do uchylenia prawa już od pewnego czasu obowiązującego. Z tego powodu, dla wzmocnienia stałości porządku prawnego w Polsce, weto musi być obostrzone wysokim progiem wymaganej liczby podpisów. Dziś instytucja weta ludowego nie istnieje w polskim ustroju. A szkoda, bo właśnie weto umożliwia maksymalną kontrolę rządu i Sejmu bez ingerowania w ich pracę, aż do zakończenia procesu legislacyjnego. Sprawia, że rząd musi liczyć się z opinią społeczeństwa przy projektowaniu zmian w prawie. Dzięki instytucji weta, przy dużej swobodzie pracy parlamentu, społeczeństwo ma gwarancje, że nie zostanie pozbawione przymusem swoich praw i swobód obywatelskich. To tylko garść podstawowych powodów, dla których weto ludowe musi znaleźć się w polskim porządku prawnym. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi weto ludowe na następujących zasadach:

1. Wniosek o weto ludowe w stosunku do ustawy lub przepisu, podpisany przez 500 tys. obywateli i złożony na ręce Marszałka Sejmu w ciągu 6 miesięcy od daty uchwalenia tych przepisów, staje się wnioskiem wiążącym. Sejm zobligowany będzie do przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku.

2. Wniosek nie może dotyczyć ustawy budżetowej, ustaw kryzysowych oraz ustaw podatkowych wprowadzonych na czas określony, nie dłuższy niż 3 lata. Pozostałe ustawy mogą być przedmiotem weta obywateli.

3. Obowiązuje zasada jedności materii - wniosek może dotyczyć tylko jednej ustawy lub jednego przepisu. W związku z tym pytanie zawsze formułowane jest: "Czy jesteś za tym by akt normatywny X utracił swą moc prawną?" lub "Czy jesteś za tym by przepis Z aktu normatywnego X utracił swą moc prawną?". Dopuszczalne jest dodanie ponadto "i został zastąpiony poprzednim aktem normatywnym X?".

4. Jeśli większość obywateli opowie się za uchyleniem ustawy lub przepisu, tracą one moc obowiązującą od dnia referendum. Stosuje się powszechne zasady dotyczące następstw czasowych aktów prawnych.

5. Analogiczne weto ludowe zostanie wprowadzone w prawie samorządowym. W przypadku weta ludowego od aktu prawa miejscowego wniosek będzie mogło wnieść 10% mieszkańców wspólnoty samorządowej posiadających czynne prawo wyborcze. Komentuj

Czytaj więcej
x
OBYWATELSKA INICJATYWA USTAWODAWCZA

OBYWATELSKA INICJATYWA USTAWODAWCZA

Obywatelska inicjatywa ustawodawcza to jedno z podstawowych narzędzi demokracji bezpośredniej. O ile referendum ma charakter "hamujący" dla ustroju, o tyle inicjatywa pozwala obywatelom zdynamizować publiczną debatę i samodzielnie tworzyć prawo. Obywatele mogą wnieść do Sejmu własne pomysły w formie konkretnych projektów ustaw lub niesformułowanych idei, o ile poprze je podpisem 100 tys. obywateli. W Polsce istnieje możliwość przeprowadzenia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Jest jednak ona pod wieloma względami ułomna.

Od 1999 do 2012 roku, w celu wniesienia obywatelskiego projektu ustawy zarejestrowało się ponad 100 komitetów. Tylko 35 z nich wniosło swoją propozycję pod obrady Sejmu, a 8 doprowadziło do uchwalenia ustawy. Oznacza to, że aż 4 580 000 Polaków podpisało się pod obywatelskimi projektami ustaw, które nigdy nie weszły w życie. To jednoznacznie wskazuje na to, że zebranie podpisów pod projektem ustawy jest dla obywateli niezwykle trudne. W porównaniu z innymi krajami Europy, czas na zebranie podpisów (3 miesiące) jest zatrważająco krótki. Co więcej - w drodze inicjatywy zabronione jest wnoszenie zmian do Konstytucji. Karygodnym jest by Naród, który jest najwyższą władzą w Polsce, nie mógł samodzielnie zmienić ustawy zasadniczej. Twórcy Konstytucji chcieli ograniczyć obywatelom prawo wnoszenia własnych projektów ustaw, gdyż to ograniczało ich władzę. Partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi następujące zmiany dotyczące obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej:

1. Termin zbierania podpisów pod inicjatywą zostanie wydłużony z 3 do 6 miesięcy, co stanowi średnią w krajach europejskich. Zebranie 100 tys. podpisów w ciągu 6 miesięcy nie będzie wymagało kosztownej kampanii, która obecnie wyłącza z uczestnictwa w demokracji uboższe grupy społeczne.

2. Złożenie podpisu nie będzie wymagało podania dokładnego adresu zamieszkania jak dotychczas, a jedynie wskazania gminy. Wiele osób nie oddaje podpisu w obawie przed wykorzystaniem danych osobowych w niepożądanych celach. Weryfikując prawdziwość podpisów Państwowa Komisja Wyborcza będzie wykorzystywała podane przez popierających numery PESEL.

3. Wprowadzona zostanie możliwość zawieszenia przez komitet biegu terminu zbierania podpisów z ważnych powodów. Stan zawieszenia nie będzie mógł jednak trwać dłużej niż 6 miesięcy.

4. Każdy komitet będzie miał możliwość zaprezentowania swojego projektu za pośrednictwem specjalnie utworzonego kanału telewizji publicznej – TVP Debata (patrz punkt: „Wolne mass media”).

5. Dzięki systemowi elektronicznego głosowania (patrz punkt: "Elektroniczne wybory") umożliwione zostanie także zbieranie podpisów pod inicjatywami przez Internet. Obecnie zbierane podpisy (np. z pomocą serwisu petycje.pl) nie mają mocy prawnej. To musi się zmienić. W ten sposób utworzony zostanie dostęp do demokracji mniej zorganizowanym i mniej zamożnym grupom obywateli.

6. Obywatelski projekt ustawy podlegać będzie weryfikacji fakultatywnej ze strony Trybunału Konstytucyjnego - jeżeli inicjatywa naruszałaby jedność formy (więcej niż jeden projekt zmian), jedność materii (projekt regulowałby więcej niż jedną kwestię), bezwzględnie obowiązujące postanowienia prawa międzynarodowego czy prawa mniejszości, projekt będzie uznawany za całkowicie lub częściowo nieważny. Inicjatywa musi zachowywać jedność materii, a zatem przykładowo niedopuszczalne jest, aby projekt ustawy regulował kwestie podatkowe, natomiast wśród przepisów ukrywał regulacje dotyczące prawa do aborcji.

7. Obywatelskim projektom zostanie nadany specjalny bieg, w którym rozpatrywane są pilne projekty rządowe. A zatem projekty obywatelskie będą rozpatrywane w komisjach do 30 dni (z możliwością wnoszenia poprawek tylko w formie pisemnej), w senacie do 14 dni, zaś Prezydent na ich podpisanie będzie miał 7 dni.

8. Zostanie wprowadzona obywatelska inicjatywa ustawodawcza w sprawie zmiany przepisów Konstytucji RP lub jej całkowitej rewizji. Zmiana przepisów Konstytucji wymagać będzie poparcia 250 tys. obywateli, zaś całkowita rewizja ustroju – 750 tys. Zmiana Konstytucji będzie zgłaszana w formie projektu ustawy (tzw. sformułowana) lub postulatu (tzw. niesformułowana). Zmiana zgłoszona w formie projektu ustawy poddawana jest pod ogólnokrajowe referendum. Sejm będzie mógł jedynie zaopiniować projekt obywateli pozytywnie lub negatywnie, ale zobligowany będzie do przeprowadzenia referendum. W przypadku negatywnej opinii na temat projektu, Sejm będzie mógł sporządzić kontrprojekt zmian i również włączyć go do referendum. W przypadku inicjatywy niesformułowanej Sejm opracowuje stosowny projekt ustawy i poddaje go pod głosowanie w ogólnokrajowym referendum. Jeśli Sejm nie zgadza się z obywatelskim postulatem, od razu poddaje go pod ogólnokrajowe referendum. W przypadku całkowitej rewizji Konstytucji, która możliwa jest jedynie w formie konkretnego projektu ustawy, Sejm bez wydawania opinii poddaje projekt pod głosowanie w ogólnokrajowym referendum. W każdym wypadku wynik referendum jest wiążący i decydujący dla wprowadzenia zmian w ustawie zasadniczej. W przypadku całkowitej weryfikacji Konstytucji, by referendum było uznane za ważne, musi w nim wziąć udział połowa uprawnionych do głosowania w kraju.

Dzięki powyższym zmianom obywatele będą mogli skutecznie pobudzać społeczną debatę, dynamizować proces stanowienia prawa, zgłaszać rządzącym swoje potrzeby i zwracać uwagę na aktualne problemy życia publicznego. Komentuj

Czytaj więcej
x
ELEKTRONICZNE GŁOSOWANIE

ELEKTRONICZNE GŁOSOWANIE

Od lat trzymamy nasze pieniądze na elektronicznych kontach bankowych. Czy posiadamy usługę prowadzenia konta przez Internet, czy też nie, i tak nasze pieniądze zapisane są w formie cyfrowej. Mimo to nie martwimy się o ich bezpieczeństwo. Nie sprawdzamy co minutę czy haker nie zaatakował systemu bankowego i nie pozbawił nas oszczędności. Traktujemy bankowość elektroniczną jako narzędzie przydatne i bezpieczne. Dlaczego nie podchodzimy tak samo do elektronicznego głosowania?

Głosowanie za pośrednictwem Internetu niesie wiele korzyści. Nie tylko zwiększa frekwencję w wyborach, ale przede wszystkim zmniejsza koszty przeprowadzania ogólnonarodowych głosowań. Im więcej osób partycypować będzie w demokracji używając własnego komputera, tym mniej potrzebnych będzie pieniędzy by obsługiwać obywateli w komisjach wyborczych. Tymczasem możliwość zbierania przez Internet podpisów pod projektami ustaw czy petycjami, umożliwi uczestniczenie w demokracji mniej zorganizowanym i mniej zamożnym grupom społecznym. Idealnym stanem byłoby zminimalizowanie kosztów tradycyjnych głosowań do zera. Jest to jednak niemożliwe, dopóki jedynie 63% gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do Internetu. Z tych przyczyn partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi możliwość głosowania przez Internet w wyborach oraz referendach, jako alternatywną formę głosowania.

Głosowanie odbywać się będzie poprzez indywidualne konto wyborcy, utworzone w trakcie wizyty w urzędzie gminy, gdzie wyborca zostanie zidentyfikowany. Dostęp do konta będzie dodatkowo weryfikowany z pomocą elektronicznego dowodu osobistego. Głosujący będą mieli możliwość sprawdzenia oddanego głosu, a dzięki protokołom szyfrującym zachowana zostanie tajność wyborów. Stworzona zostanie ponadto specjalna sieć „głosomatów”, które umożliwią elektroniczne głosowanie obywatelom, nie posiadającym stałego dostępu do Internetu. Ponadto Demokracja Bezpośrednia ułatwi możliwość składania elektronicznego podpisu pod dowolną inicjatywą czy petycją, poprzez wykorzystanie systemu elektronicznego głosowania.

Obecnie zebranie 100 tys. podpisów pod projektem ustawy jest nieosiągalne dla mniej zamożnych i słabiej zorganizowanych grup obywateli. Jeśli umożliwimy społeczeństwu zbieranie podpisów przez Internet, poszerzymy znacząco grono uczestników demokracji. Przeciwnicy elektronicznego głosowania twierdzą, że głosowanie zabezpieczone elektronicznym podpisem nie zwiększa wcale frekwencji bo podpis jest kosztowny i trudno dostępny. Co więcej, według sceptyków, Polska nie posiada odpowiedniej infrastruktury by wdrożyć system elektronicznego głosowania.

Do momentu wprowadzenia e-dowodu Partia Demokracja Bezpośrednia wykorzysta w celu wdrożenia elektronicznego głosowania istniejąca infrastrukturę systemu ePUAP. Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej jest narzędziem, które udostępnia obywatelom, przedsiębiorcom oraz instytucjom, usługi administracji publicznej przez Internet. By zagłosować korzystając z platformy, obywatel będzie musiał założyć konto na serwisie epuap.gov.pl, a następnie złożyć elektroniczny wniosek o utworzenie profilu zaufanego. W dalszej kolejności obywatel chcący zagłosować przez Internet będzie musiał odwiedzić urząd administracji publicznej i poprosić o potwierdzenie profilu. Potwierdzenie profilu zaufanego odbywa się bez opłat. Po potwierdzeniu profilu, obywatel będzie mógł odwiedzić stronę dowolnego głosowania i oddać swój głos, albo złożyć elektroniczny podpis pod e-petycją. Zbiory danych osobowych systemu ePUAP są zgłoszone Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych.
Wszystkie dane systemu są chronione przez zaawansowane zabezpieczenie programowe i sprzętowe, a podczas przesyłania pomiędzy użytkownikiem i ePUAP są szyfrowane.

Jest także pewne, że w niedługim czasie powstaną inne systemy umożliwiające elektroniczne głosowanie. Rozwój elektroniki i informatyki w tej dziedzinie jest nieprzewidywalny. Głosowanie przez Internet to przyszłość. Partia Demokracja Bezpośrednia uczyni Internet potężnym narzędziem w służbie demokracji. Komentuj
Czytaj więcej
x
ROZDZIAŁ 2: DEMOKRATYCZNE PAŃSTWO

ROZDZIAŁ 2: DEMOKRATYCZNE PAŃSTWO

Dzisiejsza Polska przypomina bardziej chorą dyktaturę, aniżeli zdrową demokrację: posłowie dbają mocniej o swoje interesy niż o sprawy wyborców w okręgach, z których zostali wybrani. Sądy wydają absurdalne wyroki, prokuratura działa w sposób powolny i karygodny. To wszystko owocuje tym, że na wyroki czekać trzeba latami. W 2011 roku służby ponad 1 mln 850 tysięcy razy sięgały po informacje z połączeń telefonicznych Polaków. Rozszerza się aparat policyjny, służby otrzymują coraz szersze uprawnienia. Kuleją finanse. Mamy najwyższy w historii dług publiczny. Każdy z nas zadłużony jest na ponad 25 tysięcy złotych. Co więcej, w Afganistanie nadal stacjonują nasze wojska, co kosztowało jak dotąd Polaków ponad 4,3 mld zł. W opinii Bezpośrednich Demokratów, państwo powinno być przyjacielem obywatela, a nie jego wrogiem. W tym rozdziale omówiony zostanie pakiet zmian, które partia Demokracja Bezpośrednia przeprowadzi by uczynić Polskę państwem przyjaznym obywatelowi. Demokracja Bezpośrednia wprowadzi: konieczne zmiany w ordynacji wyborczej, współuczestnictwo obywateli w egzekwowaniu prawa w drodze kontroli sądów oraz prokuratury, zasadę równowagi budżetowej w Konstytucji RP, a także obowiązkowe referendum w przypadku zwiększania długu publicznego lub przeprowadzania zagranicznych misji wojskowych, poza działalnością organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem. Ponadto partia ograniczy uprawnienia służb by skończyć z inwigilacją obywateli. Komentuj
Czytaj więcej
x
ORDYNACJA WYBORCZA

ORDYNACJA WYBORCZA

W Polsce ordynacja wyborcza zmieniała się w ciągu ostatnich 20 lat aż 3 razy. To światowy rekord. Dzieje się tak zapewne dlatego, że ordynację wyborczą ustalają i zatwierdzają ci sami politycy, którzy następnie kandydują w wyborach. W interesie każdego ugrupowania leży uchwalenie ordynacji korzystnej dla jego ugrupowania. Przeczy to jednak podstawowym zasadom sprawiedliwości. "Reguły gry" nie mogą być narzucane przez część graczy, którzy akurat są większością rządzącą.

Obecna, proporcjonalna ordynacja oparta na metodzie d'Hondta, jest obiektem krytyki ze strony wielu obywateli. Przede wszystkim preferuje ona przynależność partyjną ponad faktycznie zdolności kandydatów na listach. Faworyzuje także duże ugrupowania. Posłowie nie czują się związani z własnymi wyborcami i okręgiem, z którego zostali wybrani. Bez względu na wydarzenia w państwie, z bardziej liczących się partii, praktycznie zawsze mandat zdobywa pierwsze miejsce na liście. To powoduje w obrębie organizacji dziką rywalizację o pierwsze trzy miejsca na listach wyborczych. Wiele do życzenia pozostawia także system finansowania partii politycznych, który w dalszym ciągu powoduje zabetonowanie sceny politycznej i zablokowanie dostępu do parlamentu małym partiom, których nie obejmuje system subwencji. W końcu, ostatnim problemem jest wiek wyborczy. Świat rozwija się coraz szybciej i coraz więcej młodych ludzi dużo lepiej orientuje się w polityce niż ich starsi opiekunowie. Dlaczego odbierać im prawo uczestnictwa w demokracji?

Z tych powodów partia Demokracja Bezpośrednia:

1. W bliższej perspektywie, wprowadzi okrągłe listy wyborcze. To proste lecz genialne rozwiązanie sprawi, że na kartach do głosowania nie będzie preferowany żaden kandydat. Żaden nie będzie tzw. "jedynką", "dwójką", "trójką" czy ostatnim na liście. Obywatel będzie mógł zagłosować na wybraną przez siebie partię, lecz jeśli nie zna żadnego kandydata - będzie oddawał głos na kandydata losowego. W większości przypadków jednak, na kartach zaznaczani będą politycy najbardziej popularni, którzy faktycznie zasłużyli na swoją pozycję, a niekoniecznie znaleźliby się na pierwszym miejscu zwykłej listy partyjnej.

2. W dalszej perspektywie, wprowadzi jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu. JOW'y mają wiele zalet - konieczność stałej współpracy posła z wyborcą, odpowiedzialność za okręg, z którego poseł został wybrany, zmniejszenie w sukcesie wyborczym udziału partyjnego poparcia na rzecz zdolności kandydata. Są też jednak pewne niedogodności. Może okazać się, że duża grupa wyborców nie będzie miała godnego kandydata, na którego mogłaby zagłosować i dlatego zmniejszy się frekwencja wyborcza. Również dla wielu małych partii wejście do Sejmu stanie się niemożliwe. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia proponuje w miejsce brutalnego przegłosowania większościowego system preferencyjny. W systemie tym wyborca głosuje szeregując kandydatów na karcie według własnych preferencji (przeważnie numerycznie - 1, 2, 3, itp.). Następuje pierwsze przeliczenie głosów po którym odpada kandydat z najmniejszym poparciem, a jego głosy trafiają do kandydata który otrzymał na tych kartach preferencję nr 2; następnie 3 itd.. Liczenie głosów jest powtarzane, aż w końcu wyłoniony zostaje najbardziej preferowany przez wszystkich głosujących obywateli jeden zwycięzca. Może się więc zdarzyć, że nie zwycięży osoba zaznaczona przez największą liczbę wyborców jako „1”, jeśli dużo większą ilość głosów zdobędzie inny kandydat jako „2”. System ten, funkcjonujący m.in. w Danii i Irlandii, eliminuje kontrowersyjnych polityków w drodze po mandat poselski. Zwycięzca najlepiej oddaje preferencje wszystkich głosujących, jest więc efektem wyborczego kompromisu.

3. Zmiany w finansowaniu partii politycznych. Demokracja Bezpośrednia całkowicie zniesie finansowanie partii z subwencji. Podatnik będzie miał prawo odpisu na wybraną partię 1% ze swojego podatku dochodowego. Członkowie Demokracji Bezpośredniej nie zgadzają się z zarzutem, że odpis podatkowy jednego wyborcy może być większy niż wyborcy innej partii i że spowoduje to zaburzenie równości w demokracji. Po pierwsze bowiem ilość osób zamożnych w państwie jest mniejsza, w związku z czym partie lewicowe zabiegać będą o odpis u szerokiej rzeszy wyborców, a odpis ten będzie niższy. Opcje liberalne natomiast finansowane będą z niewielkiej liczby odpisów, lecz od osób zamożniejszych. W ten sposób zachowana zostanie równowaga w finansowaniu. Ponadto partia Demokracja Bezpośrednia wyraża przekonanie, że każdy ma prawo do wspierania swojej partii w dowolny legalny sposób. Jeśli sympatyk nie posiada wystarczających środków pieniężnych by wspomagać partię na drodze finansowej może poświęcić swój czas by wesprzeć ją organizacyjnie. Pieniądze nie stanowią jedynej drogi wspierania partii politycznych. Partie uzyskają także prawo do prowadzenia zbiórek publicznych na kampanie wyborcze, z obowiązującymi obecnie progami wpłat od osób fizycznych.

4. Obniżenie wieku wyborczego. Czynne prawo wyborcze obywatel będzie nabywał w wieku 16 lat. Bierne prawo wyborcze do Sejmu i Senatu w wieku 18 lat, natomiast kandydat na Prezydenta nadal będzie musiał najpóźniej w dniu wyborów ukończyć 35 lat. Komentuj
Czytaj więcej
x
OBYWATELSKA KONTROLA SĄDOWNICTWA

OBYWATELSKA KONTROLA SĄDOWNICTWA

Instytucja ławników to emanacja demokracji bezpośredniej w sprawowaniu trzeciej władzy. Jest koniecznym mechanizmem kontroli społecznej sądownictwa, która zapobiega wydawaniu przez sądy absurdalnych wyroków. Tzw. społeczny sędzia ma wielowiekową tradycję. Przedstawiciele miejscowych społeczności znajdowali się przy sądach królewskich, zaś w starożytności trybuni ludowi reprezentowali interesy uboższych grup społecznych przed pretorami. We współczesnym wymiarze sprawiedliwości, gdy przy prowadzeniu procesu potrzeba różnorodnych kwalifikacji, rola ławników jest nieoceniona. W sprawie gospodarczej, ławnik-ekonomista lub księgowy jest dla sędziego niezastąpionym partnerem do współpracy. Instytucja ławników w Polsce, w konfrontacji z ławą przysięgłych w USA, opiera się na dialogu i poszukiwaniu kompromisu pomiędzy sędzią a ławnikami. Ławnicy nie decydują jedynie o winie lecz mają wpływ także na wysokość kary. To wspaniały przykład opartej na dialogu demokracji bezpośredniej w obrębie sądownictwa. Dlatego parta Demokracja Bezpośrednia:

1. Rozszerzy udział ławników w sprawach z zakresu prawa pracy oraz prawa rodzinnego. Tu najpilniej potrzebny jest głos społeczeństwa. Ławnicy posiadają niezbędne dla wydania sprawiedliwego wyroku życiowe doświadczenie i własne spostrzeżenia.

2. Zwiększy rolę ławników w sądach rejonowych. Tam obecność ławników jest konieczna jako głos doradczy w sprawach prowadzonych przez młodych stażem sędziów.

3. Zwiększy częstotliwość uczestnictwa ławników w rozprawach. Niekiedy ławnicy uczestniczą jedynie w jednej rozprawie, co zmniejsza ich możliwość sprawiedliwej oceny sytuacji.

Partia Demokracja Bezpośrednia nie będzie ingerować w obecny system wyłaniania ławników, warunki stawiane kandydatom, a także długość kadencji. Członkowie uważają obecne rozwiązania za korzystne dla społeczeństwa. Zwiększenie obywatelskiej kontroli sądów wpłynie znacząco na profesjonalizm polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Członkowie partii zaniepokojeni są także sposobem funkcjonowania polskiej prokuratury. Postępowania prowadzone są opieszale, często nieprofesjonalnie, co rzutuje na brak zaufania obywateli dla tej instytucji. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi:

1. Bezpośredni wybór przełożonych prokuratorów prokuratur apelacyjnych w powszechnych wyborach samorządowych. Kandydaci na przełożonych prokuratorów nie będą mogli startować z poparcia partii politycznej. Kandydatem będzie mogła zostać osoba posiadająca wykształcenie prawnicze, specjalizację prokuratorską, 6 lat doświadczenia w zawodzie i przynajmniej 3 letni okres pracy na stanowisku prokuratora prokuratury okręgowej lub pochodnej. Bierne prawo wyborcze na stanowisko prokuratora apelacyjnego nabywać się będzie w wieku 30 lat. Konieczne będzie zrównanie zasięgu terytorialnego prokuratur apelacyjnych z podziałem wojewódzkim Polski, a także skrócenie kadencji prokuratora apelacyjnego do 4 lat.

2. Bezpośredni wybór Prokuratora Generalnego w powszechnych wyborach parlamentarnych. Kandydat na Prokuratora Generalnego nie będzie mógł startować z poparcia partii politycznej. Kandydatem będzie mogła być osoba będąca prokuratorem w stanie czynnym, mająca co najmniej dziesięcioletni staż na stanowisku prokuratora lub sędziego, w tym nie mniej niż sześcioletni okres pracy na stanowisku prokuratora Prokuratury Krajowej, prokuratury apelacyjnej lub okręgowej, sędziego sądu apelacyjnego lub okręgowego bądź wojskowego sądu okręgowego. Konieczne będzie skrócenie kadencji Prokuratora Generalnego do 4 lat.

Przedstawiona społeczna kontrola nad prokuraturą oparta jest na modelu amerykańskim. Zwiększy profesjonalizm działania organów ścigania i wpłynie pozytywnie na działanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Komentuj

Czytaj więcej
x
STOP INWIGILACJI OBYWATELI

STOP INWIGILACJI OBYWATELI

Inwigilacja jest to tajna obserwacja lub nadzór nad dowolną osobą. Inwigilację prowadzi się w rozmaity sposób - podsłuchując rozmowy, przechwytując korespondencję czy śledząc czynności dokonywane przez podejrzanego, przy pomocy kamer. W Polsce lista instytucji upoważnionych do inwigilacji obywateli jest naprawdę długa. Inwigilować obywateli mogą: Policja, Straż Graniczna, Wywiad Skarbowy, Żandarmeria Wojskowa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Policja nazywa inwigilację „kontrolą operacyjną" i czynności te obejmują m.in. sprawdzanie przesyłek obywateli i wykorzystywanie ich jako dowodów w sprawach. Bardzo zbliżone kompetencje posiadają inne służby. Siedem rodzajów służb upoważnionych jest do inwigilowania obywateli i reguluje tę kwestię aż siedem odrębnych aktów prawnych. To oczywiście prowadzi do rozmycia odpowiedzialności w przypadku przekroczenia uprawnień. W zasadzie każdy z nas może być podsłuchiwany, jego korespondencja zostać naruszona a jej zawartość nawet zarekwirowana. Służby mogą w każdej chwili uzyskać dostęp do historii naszych połączeń w Internecie, naszej korespondencji. Korporacje, uczelnie i inne instytucje które posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat obywatela zawsze muszą dostarczyć je gdy tylko służby sobie tego zażyczą. Zgodnie z prawem dostawcy usług telekomunikacyjnych muszą magazynować dane telekomunikacyjne przez okres dwóch lat, do dyspozycji uprawnionych służb. Przekazanie danych uprawnionym służbom wymaga zgody sądu, co nie zawsze jest przestrzegane.

Drugim aspektem wszechobecnej inwigilacji są jej koszty. W 2011 roku złożono aż 1,856,888 wniosków o udostępnienie billingów telefonicznych. Liczba ta wzrosła o ponad pół miliona w porównaniu z 2010 rokiem i jest najwyższa w Europie. Koszty operacyjne sięgać muszą milionów złotych, a nie są oficjalnie podane do wiadomości publicznej!

To doprowadziło do sytuacji gdy z nieufnością podchodzimy nie tylko do państwa, ale także do samych siebie. Nie potrafimy zbudować obywatelskiego społeczeństwa w atmosferze podejrzliwości i donosicielstwa. Jest oczywiste, że sprzyja to rządzącym, którzy wykorzystują służby celem śledzenia obywateli własnego państwa, a zwłaszcza tych, którzy narażają ich na odsunięcie od władzy. Tłumaczą się "aspektami bezpieczeństwa" lecz jest to kłamstwem, bowiem nie udowodniono korelacji pomiędzy wzrostem ilości podsłuchów a stopniem poczucia bezpieczeństwa wśród Polaków. Partia Demokracja Bezpośrednia nie zgadza się na inwigilację obywateli i dlatego:

1. Znormalizuje sytuację prawną służb. Kwestie prowadzenia inwigilacji zostaną ujęte w jednym akcie prawnym, którego przepisy będą stosowane odpowiednio dla każdej ze służb. W ten sposób sądy kierować się będą jasnymi kryteriami oceniając czy funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnień.

2. Zautonomizuje służby w stosunku do ministerstw, którym dotychczas podlegają. Odpolitycznienie służb pozytywnie wpłynie na ich funkcjonowanie. Obecnie różne służby podlegają pod różne ministerstwa co rozmywa ich odpowiedzialność, a jednocześnie zmusza do wykonywania działań z politycznego polecenia.

3. Wprowadzi zapis dotyczący poszanowania praw człowieka oraz godności obywatela jako ustawowej granicy, której funkcjonariusze służb nie będą mogli przekroczyć prowadząc śledztwo.

Służby powinny dbać o bezpieczeństwo lecz jednocześnie szanować poglądy obywatela, religię, jego preferencje polityczne, seksualne, system wartości, uczucia, a ponadto respektować Prawa Człowieka. Granica prowokacji służb jest w punkcie, gdy dochodzi do naruszenia podstawowych praw obywatela. Tymi wartościami powinniśmy kierować się wyznaczając granicę pomiędzy bezpieczeństwem społeczeństwa a niekontrolowaną inwigilacją. Komentuj

Czytaj więcej
x
ZASADA ZRÓWNOWAŻONEGO BUDŻETU

ZASADA ZRÓWNOWAŻONEGO BUDŻETU

Przez wzgląd na zasadę neutralności światopoglądowej partii, Demokracja Bezpośrednia nie przedstawia konkretnych propozycji gospodarczych. Ruch Demokracji Bezpośredniej jednoczy zarówno zwolenników wolnego rynku jak i interwencji państwa w gospodarkę. Jedynym wyjątkiem od tej zasady jest kwestia równowagi budżetowej.

Instytucja długu publicznego - a zatem nominalnego zadłużenia wszystkich podmiotów państwowych - to prawdziwa okazja dla polityków. Rządzący nie ponoszą bowiem żadnej odpowiedzialności za zaciągnięte długi, nikt nie pyta obywateli czy chcą być dalej zadłużani. Elity władzy pogłębiają więc dług Polski, marnotrawiąc pożyczone środki by starać się o reelekcję. Ich dług spłacać będą przecież inne rządy za wiele lat. Według różnych kalkulacji, dług, z którym rodzi się każde dziecko, a który będzie musiało spłacić w formie podatków, wynosi od 20 do 80 tys. zł. Od długu nieustannie spłacane są odsetki. W porównaniu do znajdujących się na podobnym poziomie rozwoju państw regionu, polski dług publiczny jest wysoki. Wyższy dług publiczny w relacji do PKB mają tylko Węgry. Ta katastrofalna sytuacja może doprowadzić Polskę do bankructwa.

Jako obywatele nie możemy pozwolić na to, by niezależnie od naszej woli, zadłużano każdego z nas. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi do Konstytucji RP zasadę zrównoważonego budżetu. Zgodnie z tą zasadą wydatki poniesione rocznie przez polski budżet nie będą mogły przekraczać wpływów do tego budżetu. W ten sposób w perspektywie kilkunastu lat dług publiczny ulegnie redukcji.

Ponadto Demokracja Bezpośrednia wprowadzi zasadę obligatoryjnego referendum w przypadku każdorazowej, zagranicznej pożyczki, która zwiększyłaby dług publiczny Polski. Referendalne ograniczenie długu publicznego to najskuteczniejszy hamulec dla rozrzutności polityków w wydatkowaniu naszych pieniędzy. Przykładem efektów tego typu działań było referendum przeprowadzone w 2001 roku w Szwajcarii na temat projektu zahamowania długu publicznego. Uzyskał on 80% głosów poparcia i od kilku lat jego stosowania zadłużenie Szwajcarii systematycznie maleje. Komentuj

Czytaj więcej
x
OBRONNOŚĆ PAŃSTWA

OBRONNOŚĆ PAŃSTWA

Misja w Afganistanie, której aktywnym uczestnikiem jest Strona Polska, pochłonęła życie 35 polskich żołnierzy. Najmłodszy z poległych miał zaledwie 22 lata. Stare przysłowie mówi: tylko głupcy wygrywają wojny, zaś mądrzy do nich nie dopuszczają.

Jak do tej pory, polscy podatnicy wydali ok. 4 mld zł na prowadzenie misji wojskowej w Afganistanie. Koszty i tak są zaniżone. Nie obejmują bowiem pieniędzy spożytkowanych na leczenie kombatantów po powrocie, a także odszkodowań dla rodzin poległych. Te pieniądze można było spożytkować na szkolnictwo czy służbę zdrowia w Polsce. Przepadły jednak na afgańskich pustyniach. Członkowie partii Demokracja Bezpośrednia zdają sobie sprawę z długiej tradycji wojennego rzemiosła w historii Polski. Jednocześnie świadomi są ważnej funkcji, jaką w państwie pełnią siły zbrojne. Są jednak zdania, że wojsko nie powinno być wysyłane w odległe krańce świata, za niewyobrażalne pieniądze, na podstawie niejasnych umów sojuszniczych.

Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wniesie pod ogólnonarodowe referendum projekt ogłoszenia neutralności militarnej Polski. Nie jest celem Bezpośrednich Demokratów by narzucać odgórnie obywatelom jakiegokolwiek rozwiązania, jak czynią to inne partie polityczne. Dlatego ugrupowanie zapyta Polaków w głosowaniu czy nie pragnęliby aby ich państwo ogłosiło na arenie międzynarodowej neutralność militarną. Taki status skutkowałby zawarciem odpowiednich konwencji międzynarodowych z sąsiadami, wzorem Austrii czy Szwajcarii, celem uniknięcia w przyszłości zbrojnej napaści. Jednocześnie Polskie Siły Zbrojne skoncentrowałyby się w granicach swojego państwa, a w globalnych konfliktach Polska pozostawałaby obserwatorem, przyjmujących uchodźców, udzielającym azylu czy deponującym dzieła sztuki.

Ponadto, w celu ograniczenia nieuzasadnionych wydatków na zbędne misje wojskowe, Demokracja Bezpośrednia wprowadzi do Konstytucji RP obligatoryjność referendum w wypadku rozpoczęcia zbrojnej interwencji poza granicami kraju, o ile nie odbywa się ona w ramach organizacji sojuszniczej. Nie jest dopuszczalna, obecna sytuacja, w której ponosimy ogromne koszty za wojnę, której nigdy nie chcieliśmy. Nie pozwólmy politykom marnować naszych pieniędzy. Dopóki nie udzielimy pozwolenia w referendum, to będą ich wojny, a nie nasze. Niech sami w nich walczą, za własne pieniądze. Komentuj

Czytaj więcej
x
ROZDZIAŁ 3: WŁADZA NIEUPRZYWILEJOWANA

ROZDZIAŁ 3: WŁADZA NIEUPRZYWILEJOWANA

W demokracji bezpośredniej uprawianie polityki to służba wszystkim obywatelom. To zaszczyt, którego pragnie każdy obywatel. Polityk pełni swój urząd społecznie, otrzymując jedynie zwrot kosztów. Premier to kierownik państwa, którym zarządza niczym sprawnym przedsiębiorstwem. Ministrowie to pracownicy tego przedsiębiorstwa, którzy nie opuszczają żadnego dnia pracy. Sejm wraz z opozycją to czujna rada nadzorcza obecna na wszystkich posiedzeniach, a obywatele to akcjonariusze, z prawem wyznaczania kierunków rozwoju państwa i zmiany jego zarządców w każdym momencie.

W Polsce obserwujemy zgoła inny obraz. Premier jest wybieranym raz na cztery lata, nietykalnym dyktatorem budującym wokół obywateli opresyjny aparat władzy. Ministrowie to zausznicy dworu trwoniący czas na polityczne intrygi. Posłowie i senatorowie wykorzystują swoją pozycję by prowadzić interesy i unikać wymiaru sprawiedliwości, a obywatele to bierni obserwatorzy, a także sponsorzy tego ponurego spektaklu.

Partia Demokracja Bezpośrednia proponuje zestaw kompleksowych zmian ustrojowych, które wprowadzą w Polsce zdrową demokrację. Demokrację, w której władza jest bliska obywatelowi i stanowi kontrakt między wyborcą a politykiem, nie zaś stosunek niewolniczej podległości. Te zmiany to: zniesienie immunitetów, zniesienie przywilejów oraz grantów poselskich, ograniczenie wydatków kancelarii Prezydenta RP, likwidacja Trybunału Stanu, a także wprowadzenie odpowiedzialności urzędników za podejmowane decyzje. Komentuj

Czytaj więcej
x
ZNIESIENIE IMMUNITETÓW

ZNIESIENIE IMMUNITETÓW

Immunitet to prawne narzędzie, które w swoim pierwotnym zamierzeniu miało być gwarancją sędziowskiej niezależności. Później, przywilejem tym objęto także dyplomatów, posłów oraz prokuratorów. Immunitet miał za zadanie ograniczać naciski na urzędników oraz posłów, gwarantować im nietykalność oraz niezawisłość. W Polsce jednak oburzenie społeczeństwa budzą kolejne, demoralizujące spektakle chowania się za immunitetem, celem unikania odpowiedzialności. Niedawna afera narkotykowa jednego z senatorów czy liczne przypadki unikania odpowiedzialności za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, to tylko szerzej znane przykłady tego procederu.

Immunitet miał być gwarantem sprawiedliwych rządów, niezależnych od grup nacisku, a tymczasem stał się parasolem ochronnym wobec społeczeństwa. Politycy i tak są manipulowani i korumpowani przez wielkie koncerny oraz wpływowe instytucje, a immunitet jedynie osłania ich przed prawem, które obejmuje każdego obywatela. Sędziowie i prokuratorzy uciekają od odpowiedzialności sądzeni przez specjalne kolegia. W nowoczesnej demokracji wykonywanie obowiązków posła, sędziego czy prokuratora, nie wiąże się ze strachem, a immunitet i tak nie chroni przed zarzutami sprzedajności, czego dowodzą postępowania komisji sejmowych.

Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia zniesie immunitet formalny posłów oraz senatorów. W przypadku dokonania przestępstwa lub wykroczenia posłowie będą mogli być zatrzymani i osądzeni jak wszyscy obywatele. Parlamentarzyści zachowają natomiast ochronę za tezy wygłaszane z trybuny sejmowej oraz za skutki działalności płynącej z tytułu pełnienia przez nich mandatu. Podobnie immunitet sędziów oraz prokuratorów zostanie ograniczony jedynie do konsekwencji wypełniania przez nich zawodu. Sędziowie i prokuratorzy odpowiadać będą przed sądami powszechnymi za każde przestępstwo nie dotyczące wykonywania profesji.

Zniesienie parasola ochronnego zmniejszy bezczelność polityków wobec wymiaru sprawiedliwości. Wniesie także element społecznej kontroli polityków, sędziów i prokuratorów. Jest to także niezbędny krok w stronę zrównania obywateli wobec prawa. Komentuj

Czytaj więcej
x
ZNIESIENIE PRZYWILEJÓW POSELSKICH

ZNIESIENIE PRZYWILEJÓW POSELSKICH

Władza od zawsze łączyła się z przywilejami. Monarcha oraz dwór cieszyli się w społeczeństwie szczególną pozycją, która pozwalała im wznosić pałace i otaczać się służbą. Tzw. pierwszy stan również opierał swoje istnienie na licznych, nadanych przez króla przywilejach. Szlachta podlegała innemu sądownictwu, niższym karom, inaczej płaciła podatki, cieszyła się licznymi wolnościami.

Demokracja jednak to nie feudalizm. W demokracji władza to służba społeczeństwu i dlatego nie może łączyć się z innymi przywilejami, zwłaszcza finansowymi. Tymczasem w Polsce, każdy z posłów otrzymuje co miesiąc pensję (uposażenie) w wysokości 9892 złotych brutto, a oprócz tego dietę, która stanowi 25 procent uposażenia i jest zwolniona z opodatkowania. Ryczałt na zakwaterowanie posła w Warszawie wynosi ponad 2 tys. zł miesięcznie, bądź 72 zł za jedną dobę hotelową. Posłowie mają prawo do bezpłatnego przemieszczenia się samolotami po Polsce. Cena jednego przelotu to 520 zł, a rocznie odbywa się ich od 9 do 12 tys. Zwracane są im także koszty podróży zagranicznych. Mogą również otrzymać do 20 tys. zł pożyczki na remont mieszkania lub domu, zaś na budowę lub kupno - 25 tys. zł. Oprocentowanie poselskich kredytów wynosi 3 proc. w przypadku kredytu zaciągniętego na rok i 4 proc. w przypadku kredytu na dwa lata. Pieniądze na prowadzenie biura poselskiego oraz paliwo to kwota 11650 zł na każdego posła. Polityk, który opuszcza Sejm może otrzymać pomoc materialną - 5 tys. zł bezzwrotnej zapomogi dwa razy w roku. Oprócz tego poseł dysponuje również kwotą 7600 zł rocznie na noclegi w hotelach poza Warszawą. Fundusz dba także o kondycję fizyczną Przedstawicieli Narodu - dzierżawi dla nich m.in. boisko i kort tenisowy, a także udostępnia basen sejmowy.

Partia Demokracja Bezpośrednia zmniejszy wszystkie dodatki oraz granty finansowe posłów oraz senatorów. Zabierze dodatki posłów za pracę w komisjach, gdyż jest to element poselskiej profesji. Jedynie przewodniczący komisji otrzymywać będą wciąż dodatki. Wprowadzone zostaną restrykcje finansowe za nieobecność podczas głosowań oraz obrad Sejmu i prac komisji. Pozostawione zostaną jedynie diety poselskie oraz gratyfikacje w postaci rewaloryzowanych kwot, zależnych od średniej krajowej pensji w Polsce (a zatem im większe będą zarobki Polaków wynikające z pracy posłów oraz senatorów, tym proporcjonalnie większe będzie ich wynagrodzenie). Pozostaną także pieniądze na utrzymanie biur parlamentarzystów. Komentuj

Czytaj więcej
x
OGRANICZENIE WYDATKÓW KANCELARII PREZYDENTA RP

OGRANICZENIE WYDATKÓW KANCELARII PREZYDENTA RP

Tylko w 2011 roku wydatki Kancelarii Prezydenta RP wyniosły 171 mln złotych. To o 5 mln więcej, niż zeszłoroczne wydatki brytyjskiego dworu i to pomimo planowanej od dłuższego czasu ceremonii ślubnej księcia Williama. Największa część tej kwoty, bo aż 73 mln złotych to pensje i nagrody dla urzędników zatrudnionych przy Prezydencie. Na 2012 rok budżet Kancelarii wynosi około 180 milionów. To ogromne pieniądze, które można by spożytkować na służbę zdrowia lub edukację.

Pałac prezydencki nie jest dworem monarszym, tymczasem lwia część jego budżetu zasila prowadzących tajemne intrygi polityków "drugiego planu" skupionych wokół osoby Prezydenta niczym dworzanie wokół króla. Prezydent pełni w demokratycznym państwie funkcje reprezentacyjne. Powinien być więc pierwszym wśród równych i w trudnych czasach coraz większego, podatkowego obciążenia społeczeństwa, świecić przykładem dla wszystkich obywateli. Wystawne uczty, opancerzone limuzyny i kordony ochrony budzą społeczny sprzeciw w okresie, gdy prywatne przedsiębiorstwa bankrutują kolejno ze względu na ucisk fiskalny państwa. Demokraci Bezpośredni marzą o Prezydencie jeżdżącym metrem wraz ze swoimi wyborcami a nie przemieszczającym się po Polsce czarną limuzyną.

Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia zredukuje zbędne wydatki kancelarii Prezydenta RP, ograniczając do niezbędnego minimum administrację wokół osoby Prezydenta.

Prezydent RP to wybrany w powszechnych wyborach, cieszący się zaufaniem społeczeństwa urzędnik, który powinien pozostawać poza podziałami politycznymi. Jednak swój autorytet zawdzięczać powinien sile własnej osobowości a nie zbytkowi oraz przepychowi, który kreuje wokół siebie za pieniądze podatników. Komentuj

Czytaj więcej
x
ZNIESIENIE TRYBUNAŁU STANU

ZNIESIENIE TRYBUNAŁU STANU

Trybunał Stanu jest instytucją nie tylko kosztowną i absolutnie niewydolną ale wręcz niemoralną w świetle zasad prawa. Każdy członek Trybunału otrzymuje miesięcznie 10 tys. zł wynagrodzenia. Tymczasem od początku istnienia, organ wydał tylko jeden wyrok. Średnio więc Trybunał orzeka 0,05 razy rocznie! Trybunał sądzi polityków za różne przestępstwa, w oparciu o ich stanowisko. Przy tym składa się z 19 członków, z których 16-tu wybieranych jest przez Sejm. Stanowi to naruszenie jednej z podstawowych zasad sprawiedliwości - "Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie" (łac. nemo iudex in causa sua). Niemoralnym jest, by politycy posiadali "specjalny sąd", składający się z osób wybranych przez tych właśnie polityków celem ich sądzenia. W państwie prawdziwej demokracji, pozycja obywatela oraz polityka jest zrównana wobec prawa. Wszyscy podlegają tym samym, niezawisłym sądom.

Partia Demokracja Bezpośrednia włączy polityków do systemu sądownictwa powszechnego poprzez zniesienie Trybunału Stanu i przekazanie jego kompetencji Sądowi Okręgowemu w Warszawie. Odwołanie od wyroku sądu okręgowego będzie można wnieść do sądu apelacyjnego, na jednakowych dla wszystkich obywateli zasadach.

Zniesienie Trybunału Stanu i przejęcie jego kompetencji przez Sąd Okręgowy w Warszawie przyniesie liczne korzyści. Po pierwsze - korzyści ekonomiczne. Członkowie Trybunału Stanu pobierają 10 tys. zł za nie wykonywanie żadnej pracy. Tymczasem sędzia sądu okręgowego poza pracą w "wydziale konstytucyjnym", będzie mógł także orzekać w innym wydziale. Znaczącą korzyść odniesie również demokracja w Polsce - skończy się podział na "równych oraz równiejszych" wobec prawa. Zniesione zostanie nieuzasadnione uprzywilejowanie władzy. Zwiększy się w ten sposób elementarne poczucie sprawiedliwości u wszystkich obywateli. Komentuj

Czytaj więcej
x
ODPOWIEDZIALNOŚĆ URZĘDNIKÓW

ODPOWIEDZIALNOŚĆ URZĘDNIKÓW

Wszyscy codziennie ponosimy w pracy odpowiedzialność za jej efekty. W Polsce urzędnicy postrzegani są jako wyjęta spoza wszelkiej odpowiedzialności, bezproduktywna, a do tego bardzo liczebna grupa. Znane są liczne przypadki samowoli urzędników. Procesy przedsiębiorców, których aparat urzędniczy skazał na bankructwo, czy niedawna sprawa grupy ponad 100 przedsiębiorców, która złożyła zbiorowy pozew przeciwko ZUS, to tylko bardziej spektakularne przypadki.

W lutym 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy, której treścią jest stworzenie ram odpowiedzialności urzędników. Według ustawy urzędnik odpowiadać może za błąd jedynie do dwunastokrotności swojej pensji. Odpowiedzialność konkretnej jednostki ustala się na podstawie metryki sprawy. Czy są to regulacje wystarczające? Czy dwunastokrotność pensji urzędnika wystarczy na pokrycie szkód liczonych w wielu set tysiącach złotych? Partia Demokracja Bezpośrednia uważa proces wyciągania konsekwencji wobec urzędników za skomplikowany, a odszkodowania uzyskane tą drogą za niesatysfakcjonujące. Dlatego Demokracja Bezpośrednia:

1. Zniesie próg odpowiedzialności urzędnika, ustalony jako dwunastokrotność jego pensji. Urzędnik będzie mógł ubezpieczyć się od błędnych decyzji ale o tym, czy ubezpieczenia te powinny być obowiązkowe zadecyduje w perspektywie czasu praktyka oraz wola obywateli.

2. Zobowiąże urzędników wyższego szczebla, którzy wzięli udział w procesie wydawania decyzji lub zobligowani byli do nadzoru tego procesu, do ponoszenia odpowiedzialności razem z urzędnikiem wskazanym przez prokuratora jako sprawca błędu. W ten sposób suma odszkodowania wypłaconego obywatelowi zwiększy się niewspółmiernie.

3. Ureguluje kwestię prowadzenia metryk spraw administracyjnych. Metryki takie są wewnętrznymi aktami administracji. Za decyzję ponosić będą odpowiedzialność osoby, które się pod nią podpisały, a nie te, na które wskaże metryka decyzji. Komentuj

Czytaj więcej
x
ROZDZIAŁ 4: WOLNOŚĆ SŁOWA

ROZDZIAŁ 4: WOLNOŚĆ SŁOWA

Prawo do publicznego wyrażania poglądów, a także poszanowania ich przez innych, jest jednym z podstawowych praw człowieka zagwarantowanym w Konstytucji RP oraz w polskim kodeksie karnym. Wolność słowa to możliwość krytyki demokratycznie wybranej władzy. Możliwość prowadzenia rzeczowej debaty publicznej, na równych prawach przez obydwie strony. Równy dostęp do środków masowego przekazu dla wszystkich opcji politycznych.

Do rozwoju wolności słowa na świecie znacząco przyczyniło się wynalezienie Internetu. Poprzez brak zhierarchizowanej struktury, a co za tym idzie brak cenzury informacji, Internet stał się sferą dynamicznej wymiany poglądów na równych dla wszystkich prawach. To w Internecie powstają dziś niezależne portale informacyjne, tworzą się nowe ruchy społeczne, a nawet rozpoczynają się rewolucje. Także Turkusowa Rewolucja narodziła się w Internecie. Dlatego Internet, jako potężne narzędzie demokracji, zasługuje na szczególną ochronę wobec procesu ograniczania wolności słowa, jaki obserwujemy we współczesnych państwach.

Dlatego Partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi liczne reformy w zakresie wolności i niezależności mediów, ograniczy normy prawne dotyczące przepływu informacji w Internecie, wprowadzi pełną jawność i transparentność w zakresie dostępu do informacji publicznej, uchyli przepisy o obrazie władzy państwowej, zinformatyzuje administrację publiczną, a także upowszechni dostęp do Internetu w Polsce dla wszystkich obywateli. Cele partii zawarte w tym rozdziale to cele, których realizacja przeniesie Polaków z postindustrialnej rzeczywistości do nowoczesnego społeczeństwa opartego na informacji. Komentuj

Czytaj więcej
x
WOLNE MASS MEDIA

WOLNE MASS MEDIA

Niezależne, apolityczne mass media są podstawą wolności słowa w państwie. Niedopuszczalna jest sytuacja, by wbrew woli społeczeństwa, faworyzowane były poglądy jakiejś grupy lub dyskryminowane poglądy innej. Grupy o wszystkich poglądach powinny mieć równy dostęp do środków masowego przekazu. Wszystkie powinny być reprezentowane, by móc na jednakowych prawach uczestniczyć w debacie społecznej. Na sytuację w mediach, wpływa znacząco sposób ich finansowania. Telewizja publiczna nie działa w sferze wolnego rynku i dlatego, dotowana przez państwo, a także oparta na zasadzie abonamentu RTV, działa często z polecenia aktualnie rządzących. Finansowanie mediów publicznych musi również ulec daleko idącym reformom. W Europie funkcjonuje cały wachlarz sposobów finansowania tego typu podmiotów. Większość jest finansowana w systemie mieszanym przez połączenie dotacji publicznej i wpływów z reklam. Jednak z podkreśleniem, że reklama nie może być pierwszym źródłem dochodów w mediach publicznych. Współegzystują dwa modele finansowania: jeden z nich bazuje na abonamencie, który płaci obywatel, gospodarstwo domowe czy właściciel telewizora. W innych krajach, media publiczne dostają dotacje bezpośrednio od władz państwa.

W kwestii niezależności stacji telewizyjnych oraz rozgłośni radiowych, partia Demokracja Bezpośrednia:

1. Zlikwiduje Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i zniesie system koncesyjny dla mediów. Odmowa wydania koncesji platformie prezentującej określony światopogląd skutkuje napięciami politycznymi w państwie. System koncesyjny zostanie zastąpiony systemem rejestracji sądowej, jaki funkcjonuje obecnie w ustawie o prawie prasowym. Treści nadawane przez stacje telewizyjne oraz rozgłośnie radiowe nie będą podlegać weryfikacji - jest to bowiem działanie zbliżone do cenzury. Będzie natomiast możliwość wyciągnięcia surowych konsekwencji na drodze sądowej, gdy dojdzie do złamania przez telewizję lub rozgłośnię radiową prawa.

2. Zniesie abonament RTV. Abonament RTV ustalony przez KRRiTV jest niezgodny z prawem. Taka odpłatność wymaga podpisania umowy, której nikt nigdy nie podpisywał. Likwidacja abonamentu RTV jest zatem jedynie zabiegiem porządkowym, który umożliwi społeczeństwu finansowanie telewizji TVP jedynie z budżetu państwa.

3. Wydzieli z już istniejących kanałów TVP specjalny kanał o nazwie TVP Debata. Kanał ten umożliwiać będzie najwyższej jakości dialog oraz debatę pomiędzy obywatelami we współczesnych konfliktach społecznych. Cechować go będzie pełny pluralizm. Serwis informacyjny kanału podzielony będzie w równych częściach na wieści ze świata oraz z kraju. Zarząd kanału TVP Debata będzie wybierany przez największe ośrodki akademickie w kraju.

Zniesienie systemu koncesji, niezgodnego z prawem abonamentu RTV i utworzenie niezależnego kanału przeznaczonego dla organizacji demokratycznej debaty – to jedynie pierwsze kroki w stronę odpolitycznienia mediów i wyrównania dostępu do nich dla wszystkich grup społecznych. Komentuj

Czytaj więcej
x
WOLNOŚĆ INFORMACJI

WOLNOŚĆ INFORMACJI

Ważnym aspektem wolności informacji jest kwestia transparentności funkcjonowania państwa. W ostatnim czasie byliśmy świadkami dwóch spektakularnych przypadków zatajania informacji publicznej. Najpierw negocjacje prowadzone nad umową ACTA ukrywane były przed społeczeństwem, a następnie do opinii publicznej dotarła raz jeszcze informacja na temat tajnych więzień CIA w Polsce. Sprawa ta nie została nadal ostatecznie wyjaśniona. Im większa niewiedza obywateli, im szersze są klauzule tajności, tym bardziej sprzyja to władzy. By otrzymać dowolną informację w urzędzie na temat działania organów publicznych, najczęściej interesant musi odczekać dobre kilka godzin, zanim akta do niego trafią. Dlatego Partia Demokracja Bezpośrednia:

1. Wprowadzi instytucję wysłuchania publicznego do polskiego porządku prawnego. Wysłuchanie publiczne oznacza możliwość zajęcia stanowiska przez wszelkie podmioty zainteresowane w odniesieniu do przedstawianych przez władzę propozycji prawnych. Głównymi uczestnikami wysłuchania publicznego będą organizacje pozarządowe oraz przedstawiciele samorządów. Wysłuchanie odbywać się będzie z zachowaniem jedności miejsca i czasu – oznacza to, że wszelkie zainteresowane podmioty zabierać będą głos w tym samym dniu oraz miejscu.

2. Zdając sobie sprawę, że na polu zwiększenia jawności i transparentności działania państwa, ważny jest nacisk na rozwój informatyzacji administracji publicznej, wdroży nowe systemy, a także kontynuować będzie realizację idei e-government na terenie Polski (patrz punkt: "Informatyzacja administracji publicznej").

3. Wprowadzi obowiązkowe ankiety, prowadzone przez miejscowe urzędy oraz niezależne organy zewnętrzne. Tematem ankiet będzie okresowa ocena działalności urzędników oraz stopnia trudności dostępu do informacji. Tego typu badania powinny być prowadzone na terenie całej Polski.

4. Ograniczy wszelką tajemnicę państwową do minimum, które wyznaczy bezpieczeństwo obywateli. Ponadto każdy obywatel będzie miał stały wgląd do projektów ustaw oraz finansów państwa, poprzez specjalną, utworzoną w tym celu platformę elektroniczną. Obywatel musi móc łatwo znaleźć informację o każdym projekcie aktu normatywnego oraz każdej pożyczce zaciągniętej w jego imieniu przez państwo, województwo lub gminę.

Jawność i transparentność to podstawa działania demokratycznego państwa. To bardzo istotne dla bezpieczeństwa i stabilności Polski by uczynić Naród realną opozycją wobec rządu i dać mu instrumenty blokowania niekorzystnych dla kraju decyzji. To jeden z najważniejszych postulatów Demokracji Bezpośredniej.

Istotnym aspektem wolności informacji jest także wolność Internetu. Proces przeistaczania się naszego społeczeństwa od grup postindustrialnych do społeczeństwa informacji, jest procesem nieuniknionym. W dzisiejszym świecie informacja ma często większą wartość niż sztaby złota czy pokłady ropy. Każda książka czy piosenka jest zapisem pewnej informacji. Zapis ten może przybrać formę elektroniczną - kiedy piosenka znajduje się np. w Internecie. Internet powstał jako przestrzeń niezwykle szybkiej i dynamicznej wymiany informacji. Niewątpliwie pchnął świat do przodu, niczym maszyna parowa dwa wieki temu. Niejedna rewolucja polityczna rozpoczęła się za sprawą Internetu. Ten błyskotliwy wynalazek nie może jednak w pełni wykorzystywać swych możliwości, podległy regułom epoki maszyny parowej. Aby informacja mogła podlegać odpowiednio szybkiej wymianie, regulacje prawne dotyczące sfery Internetu muszą stać się bardziej liberalne.

Partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi zmianę w ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Majątkowe prawa autorskie do utworów legalnie opublikowanych w formie elektronicznej w Internecie, wygasać będą po 10 latach. To rozwiązanie znacząco pobudzi rozwój nie tylko nauki ale nawet przemysłu rozrywkowego - da szansę na wybicie się mniejszym, mniej zamożnym autorom. Dobry utwór obroni się sam.

Ponadto Bezpośredni Demokraci powołają Instytut Demokracji Bezpośredniej, którego jedna z komórek wyspecjalizowana będzie w monitorowaniu projektów aktów prawnych celem ochrony wolności Internetu. Nie można dopuścić by sytuacja podobna do afery ACTA powtórzyła się kiedykolwiek. Członkowie partii nie godzą się na to, by prywatne firmy miały możliwość otrzymywania informacji o internautach od operatorów sieci. Nie będzie także dopuszczalne by przedstawiciele prywatnych kancelarii prawnych, z upoważnienia wydawców lecz bez zawiadomienia prokuratury o popełnieniu przestępstwa, organizowali prowokacje przeciwko internautom. Komentuj

Czytaj więcej
x
UCHYLENIE PRZEPISU O OBRAZIE GŁOWY PAŃSTWA

UCHYLENIE PRZEPISU O OBRAZIE GŁOWY PAŃSTWA

Krytyka władzy jest jednym z podstawowych aspektów wolności słowa w demokratycznym państwie. W ojczyźnie błazna Stańczyka, w państwie o tak długiej tradycji demokracji, powinno być to oczywiste. Wciąż jednak w polskim kodeksie karnym znajduje się paragraf 2 artykułu 135 o brzmieniu: "Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Zapis ten sprawia, że interwencja prokuratora w przypadku obrażenia głowy państwa jest konieczna bez zgody Prezydenta. Sąd rozpatruje akty oskarżenia bo waga artykułu 135 nie zachęca do oddalenia prokuratorskiego wniosku. Jest to jednak archaiczny przepis, zupełnie nie znajdujący uzasadnienia w nowoczesnej demokracji.

Partia Demokracja Bezpośrednia uchyli paragraf 2 art. 135 kodeksu karnego. Uchylenie przepisu nie odbierze Prezydentowi RP możliwości chronienia swoich dóbr osobistych na drodze cywilnej, tak jak czynić to może każdy obywatel. Zniesie natomiast przymus interwencji prokuratora w przypadku obrażenia głowy państwa, a także uprzywilejowaną pozycję władz państwowych w prawie.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki, konstytucja zabrania uchwalenia prawa, które mogłoby zakazać znieważenia funkcjonariusza publicznego. Od 2004 roku odpowiedzialność karna nie obowiązuje za obrazę monarchy w Wielkiej Brytanii. W Niemczech za znieważenie Prezydenta można ponieść karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności, ale ściganie sprawcy uzależnione jest od jego zgody. Członkowie partii Demokracja Bezpośrednia zdają sobie sprawę ze szczególnej rangi Prezydenta jako Strażnika Konstytucji RP, wybranego w bezpośrednich, powszechnych wyborach. Nie widzą jednak powodu by w kodeksie karnym państwa polskiego pozostawał archaiczny zapis. Paragraf 2 artykułu 135 jak dotąd zmusza tylko prokuraturę i sądy do marnowania czasu i pieniędzy na występy drugorzędnych działaczy politycznych i dlatego musi zniknąć z polskiego porządku prawnego. Komentuj

Czytaj więcej
x
INFORMATYZACJA ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

INFORMATYZACJA ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

Idea e-government dotyczy stosowania technologii informatycznych w administracji publicznej. Pod względem informatyzacji naszych urzędów nadal jesteśmy w końcówce Europy (wg danych Komisji Europejskiej). Jeszcze w 2006 roku, za nami znajdowała się jedynie Łotwa i Słowacja. Najsłabszy stopień informatyzacji odnotowują gminy. W tej jednostce administracji najbliższej fizycznie obywatelowi, najtrudniejsze jest złożenie jakiegokolwiek wniosku bez wychodzenia z domu.

Z informatyzacji urzędów płynie wiele korzyści. Podniesiona zostaje jakość usług, ograniczane są niepotrzebne wydatki (na pisma oraz pocztę), zwiększa się wydajność urzędów (mogą odbierać wnioski 24 godziny na dobę), poprawiony zostaje dostęp usług dla osób niepełnosprawnych, a ponadto realizacja usług poprzez zautomatyzowany system zwiększa przejrzystość administracji i ogranicza czynniki korupcyjne. Zwiększa się także zaufanie do administracji ze względu na formalne przejście do podejścia przedmiotowego. Istotny jest wyłącznie cel usługi a nie osoba, która ją świadczy.

Dlatego Partia Demokracja Bezpośrednia rozszerzy obowiązki urzędów w zakresie wdrażania oraz stosowania systemów informatycznych. Proces przebudowy administracji rozpocznie od gmin wiejskich poprzez realizację programu E-gmina. Pozytywnie na wdrożenie idei e-government wpłynie także powszechne zastosowanie systemu elektronicznego głosowania. System taki umożliwi bowiem łatwe i tanie składanie elektronicznych podpisów co może okazać się kluczowe dla informatyzacji administracji publicznej i budowania zaufania dla elektronicznych systemów wśród obywateli.

Natomiast dla celów zwiększenia bezpieczeństwa elektronicznego głosowania wprowadzone zostaną dla obywateli elektroniczne dowody osobiste. Dowód taki będzie dokumentem tożsamości obywatela zintegrowanym z innymi pożytecznymi funkcjami. Obywatel będzie mógł z jego pomocą nie tylko oddać ważny głos w wyborach, lecz nawet zarejestrować się u lekarza czy korzystać z komunikacji miejskiej. Dokument ten będzie także pełnił funkcje karty płatniczej i zawierać będzie podstawowe szkolenia jakie przeszedł obywatel – np. prawo jazdy. Komentuj

Czytaj więcej
x
POWSZECHNY DOSTĘP DO INTERNETU

POWSZECHNY DOSTĘP DO INTERNETU

Według danych statystycznych, zaledwie 63% gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do Internetu. To sytuuje Polskę daleko za Holandią, Anglią, Niemcami, Dania czy Szwecją. Powszechny dostęp do Internetu dla społeczeństwa ma wiele zalet. W sferze wolności słowa, zwiększa pluralizm mediów, tworzy dostęp do niezależnych portali i niekomercyjnych źródeł informacji. Dzięki Internetowi obywatele skuteczniej monitorują poczynania władzy w swoim państwie. Wiele czynności urzędowych dokonać można za pośrednictwem Internetu. Po stworzeniu możliwości prowadzenia referendów drogą elektroniczną, a jednocześnie przy dostatecznym upowszechnieniu Internetu, koszty demokracji - zarówno tej przedstawicielskiej jak i bezpośredniej - będą maleć.

Upowszechnienie dostępu do Internetu nie musi się wiązać z potężnymi kosztami. Partia Demokracja Bezpośrednia zbuduje sieć darmowego Internetu w oparciu o istniejącą już infrastrukturę sieci szkieletowych TK Telekom sp. z.o.o, a także innych sieci będących własnością państwa. Udziałowcami spółki Telekom są w 58 % Skarb Państwa, a w 42 % PKP S.A. Dostęp do sieci szkieletowej będzie otwarty, a zatem będzie mógł być wykorzystywany do budowy bezpośredniej sieci dostępowej (z użyciem różnego rodzaju technologii kablowych i bezprzewodowych). Właściwa sieć dostępowa będzie darmowa, a w pełni płatna dla przedsiębiorstw. Zyski dzielone będą pomiędzy operatora (prywatnego, spółdzielczego czy samorządowego) oraz Skarb Państwa. Przeznaczone będą tylko na cele rozwoju i utrzymania sieci szkieletowej oraz dostępowej.

Rozwój cywilizacji ludzkiej prowadzi w stronę włączenia „prawa do Internetu” do katalogu prawa człowieka. Internet jest narzędziem współczesnych rewolucji. Pełni zarazem rolę wspaniałego przyrządu służącego do monitorowania poczynań władzy. Dzięki komunikacji Internetowej doszło w 2011 roku do demokratycznych przemian w krajach arabskich, zwanych popularnie Arabską Wiosną. Dlatego wolność Internetu oraz powszechny dostęp do sieci dla każdego obywatela są priorytetami partii Demokracja Bezpośrednia. Komentuj

Czytaj więcej
x
ROZDZIAŁ 5: SILNY SAMORZĄD

ROZDZIAŁ 5: SILNY SAMORZĄD

Silny samorząd to podstawa silnej demokracji. Zalety istnienia samorządu terytorialnego to m.in. większa efektywność, skupienie się na sprawach o charakterze lokalnym i regionalnym, większy udział obywateli w sprawowaniu władzy i szerszy do niej dostęp. W Polsce samorząd nie spełnia jednak tych funkcji. Stał się polityczną "poczekalnią" dla członków partii rządzących. Samorządowcy chętniej słuchają odgórnych poleceń przywódców ich partii niż głosu lokalnych społeczności.

Pomysł partii Demokracja Bezpośrednia na reformę samorządu opiera się na idei społeczności lokalnej, która funkcjonowałaby na zasadzie stowarzyszenia o wspólnym dla wszystkich celu. Mieszkańcy, niczym członkowie na walnym zgromadzeniu, posiadaliby wiążący głos dla kierunków rozwoju ich gmin oraz województw. Referendalnie zatwierdzaliby strategiczne plany, decydowaliby o części lokalnych budżetów, a w przypadku społecznych konfliktów, poszukiwaliby kompromisów za pośrednictwem Centrów Dialogu Społecznego.

Partia Demokracja Bezpośrednia wzmocni referendum lokalne wprowadzając nowe formy uczestnictwa w sprawach lokalnych. Wprowadzi zgromadzenie mieszkańców, jako prawotwórczy organ w małych miejscowościach, z głosem wiążącym dla władz gminy. Odpolityczni samorząd poprzez stworzenie nowych kryteriów wyboru przedstawicieli. Stworzy jasny podział kompetencji poprzez likwidację powiatów i rozdzielenie ich zadań oraz budżetów pomiędzy gminy i województwa. Uczyni Senat izbą samorządową, w której zasiadać będą przedstawiciele samorządów terytorialnych, organizacji pozarządowych, związków oraz uczelni. Stworzy Centra Dialogu Społecznego przy urzędach gmin, które prowadzić będą debatę w przypadku lokalnych konfliktów społecznych. Komentuj

Czytaj więcej
x
REFERENDUM LOKALNE

REFERENDUM LOKALNE

Silny samorząd to samorząd słuchający potrzeb mieszkańców. W Polsce samorządy decydują o realizacji zadań praktycznie w oderwaniu od opinii społeczności lokalnych. Podejmowane decyzje są zwykle wypadkową gry sił stronnictw politycznych na danym terenie, niekonieczne zgodną z oczekiwaniami mieszkańców. Mimo, że samorządy mogą korzystać z prawa do konsultacji społecznych to narzędzia demokracji bezpośredniej są w praktyce rzadko stosowane. Obecnie władze mogą przeprowadzić referenda oraz konsultacje z mieszkańcami w sprawach ważnych (przy czym brakuje definicji prawnej, co miałoby to oznaczać). Ich tryb i zasady pozostają do decyzji rad - wyniki nie są wiążące, dlatego zdanie i wola obywateli jest zazwyczaj ostatnim czynnikiem branym pod uwagę, lub zupełnie nieobecnym. Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi:

1. Referendum kierunkowe, w którym mieszkańcy będą mogli podejmować w sposób wiążący dla samorządu, istotne decyzje lokalne. Tematami referendum kierunkowego będą np. strategie rozwoju, wieloletnie plany zagospodarowania czy przekrojowe decyzje o przeznaczeniu gminnego majątku. Propozycje referendum będzie mógł wysunąć sam samorząd (1/3 członków rady) lub grupa obywateli danego obszaru, lokalna struktura partii politycznej czy organizacja społeczna. Propozycja będzie mogła mieć charakter niesformułowany i sformułowany. Propozycja niesformułowana dotyczy generalnego postulatu, ogólnych wytycznych. Propozycja sformułowana dotyczy konkretnego projektu aktu prawa miejscowego. Referendum może przybrać także zawierać propozycję opcjonalną polegają na dokonaniu wyboru spośród kilku sformułowanych propozycji.

2. Referendum fiskalne, a zatem szczególne referendum kierunkowe, w którym mieszkańcy podejmować będą decyzje o zmianach wysokości podatków, opłat i obciążeń, czy tzw. danin lokalnych. Decyzje o zmianach wysokości podatków i ich przeznaczenia będą poddawane pod głosowanie.

3. Budżet partycypacyjny, a zatem 5% budżetu ogólnego gminy, który przeznaczony będzie na konkretny, lokalny cel w drodze nieobligatoryjnego referendum.

Wniosek o przeprowadzenie każdego z wyżej wymienionych referendów będzie musiał opierać się na konkretnym, uzasadnionym finansowo projekcie. Wniosek zawierać będzie musiał także pytanie, albo warianty rozwiązań zaproponowane do wyboru. Jeśli referendum dotyczy samoopodatkowania – także cele oraz jego zasady. Referenda te nie będą mogły natomiast dotyczyć spraw zastrzeżonych kompetencyjnie dla innych organów zgodnie z odpowiednimi przepisami ustawowymi.

Ponadto w celu ułatwienia zaangażowania społeczności lokalnej partia Demokracja Bezpośrednia obniży próg wymaganych podpisów do zwołania referendum lokalnego do poziomu 5% mieszkańców gminy oraz 3% mieszkańców województwa. Zniesiony zostanie także wymóg frekwencji. Każde referendum lokalne będzie wiążące, bez względu na frekwencję.

Referendum kierunkowe przybliży samorząd do mieszkańców, zaś referendum fiskalne nauczy ich gospodarności. Doświadczenia państw o mocniej, ugruntowanej samorządności wskazują, że mieszkańcy którzy wspólnie decydują w drodze referendów o samo opodatkowaniu, cechują się wyższą gotowością do ich ponoszenia. Budżet partycypacyjny uczy mieszkańców odpowiedzialności za własne decyzje, trudnej sztuki realizmu, poszukiwania kompromisu, w miejsce kierowania samych oczekiwań i żądań.

To pierwszy krok w stronę uczynienia samorządu organem w służbie mieszkańców, a nie partyjnych baronów i ich podwładnych, którymi wypełnione są obecnie rady samorządów. Komentuj

Czytaj więcej
x
ZGROMADZENIE LUDOWE

ZGROMADZENIE LUDOWE

Korzeni zgromadzenia ludowego poszukiwać należy w starożytnych Atenach i ekklesii, a później w występujących w prapaństwach germańskich wiecach. Ta najstarsza instytucja demokracji bezpośredniej polega na podejmowaniu doniosłych dla lokalnych wspólnot decyzji poprzez głosowanie uprawnionych do głosowania, fizycznie zgromadzonych w jednym miejscu. Jeśli traktować gminę jako stowarzyszenie, to zgromadzenie ludowe pełni rolę walnego zgromadzenia członków. Współcześnie zgromadzenia ludowe występują w Szwajcarii (niem. Landsgemeinde), ale istotniejsze znaczenie mają w Stanach Zjednoczonych (ang. town meeting).

Celem zdynamizowania procesu podejmowania decyzji w małych gminach, a także stworzenia poczucia lokalnej wspólnoty, Partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi instytucję zgromadzenia ludowego do ustawy o samorządzie gminnym. Zgromadzenia Ludowe będą się odbywać w gminach wiejskich, których liczba mieszkańców nie przekracza 15 tysięcy, chyba że większa gmina włączy taką możliwość do własnego statutu. Zgromadzenie ludowe odbywać się będzie na wniosek 1/3 radnych gminy, wójta lub 15% uprawnionych do głosowania w gminie. Wszyscy mieszkańcy uprawnieni do wzięcia udziału w wyborach samorządowych będą zarazem uprawnieni do brania udziału w zgromadzeniach, posiadając pełnię praw w zakresie prezentacji wniosków, udziałów w debatach, jak i w samych głosowaniach. Głosowania będą podstawą wyznaczenia kierunków działania władz gminy. Zgromadzenia odbywać się będą na wolnym powietrzu (wzorem szwajcarskim) lub też w salach Centrów Dialogu Społecznego (patrz punkt: "Centrum Dialogu Społecznego").

Organizacja zgromadzeń ludowych jest zawsze okazją do poważnej debaty na temat problemów lokalnych społeczności. Dlatego zgromadzenia aktywizują mieszkańców, uczą młodszego pokolenia demokracji i wzmacniają pozycję samorządów w państwie. Komentuj

Czytaj więcej
x
SENAT IZBĄ SAMORZĄDOWĄ

SENAT IZBĄ SAMORZĄDOWĄ

Senat w Polsce pełni funkcję „izby refleksji”. Oznacza to, że jego działalność polega na kontrolowaniu projektów ustaw pod względem formalnym w trakcie ich ścieżki legislacyjnej. W praktyce jednak głosowania pozostają zazwyczaj formalnością i jedynie iluzją „refleksji”, zazwyczaj większość w Senacie posiada bowiem większość rządząca. Merytoryczny wpływ senatorów na kształt prawa w Polsce jest znikomy i nieproporcjonalny do kosztów jakie ponoszą podatnicy na utrzymanie tej izby. Rocznie obywatele wydają na Senat 200 milionów złotych, co oznaczałoby, że na każdego senatora przypada około 2 milionów. Za co?

Partia Demokracja Bezpośrednia sprzeciwia się obecnemu kształtowi Senatu, choć nie popiera jego likwidacji ze względu na głęboko zakorzenioną w tradycji europejskiego parlamentaryzmu i liberalnej demokracji zasadę dwuizbowości. Członkowie partii są zwolennikami dwuizbowości, ale rozumianej jako rzeczywista niezależność obu izb, możliwa do realizacji jedynie poprzez odpolitycznienie jednej z nich.

Partia Demokracja Bezpośrednia uczyni Senat Izbą Samorządową. By tego dokonać zniesie zakaz łączenia funkcji samorządowych z funkcją senatora, a także wprowadzi zakaz podawania na karcie wyborczej nazwy komitetu wyborczego zgłaszającego kandydata. Łączenie funkcji samorządowca i senatora nie pociągnie jednak za sobą łączenia wynagrodzenia.

Pierwsza propozycja przyczyni się do profesjonalizacji Senatu. Samorządowcy w swej znakomitej większości to wysokiej klasy specjaliści od zarządzania majątkiem publicznym. Dzięki obecności w Senacie uzyskają inicjatywę ustawodawczą, która pozwoli im forsować w polskim ustawodawstwie propozycje pozytywne dla samorządów. Przez wzgląd na zakaz łączenia diet przyniesie to także oszczędności dla budżetu. Druga propozycja przyczyną się do odpolitycznienia Senatu, zwiększając w izbie rolę społecznych działaczy, pozbawionych partyjnego poparcia. W dłuższej perspektywie przyczyni się to do przekształcenia Senatu w izbę samorządową skupiającą przedstawicieli samorządów terytorialnych, związków zawodowych, organizacji pracodawców, organizacji pozarządowych i uczelni wyższych. Komentuj

Czytaj więcej
x
LIKWIDACJA POWIATÓW

LIKWIDACJA POWIATÓW

Silny samorząd to samorząd dynamiczny, wydajny, faktycznie bliski obywatelowi a przede wszystkim o jasno określonych kompetencjach. Silny samorząd to także taki, który nie kreuje deficytu budżetowego lecz starannie gospodaruje środkami finansowymi. Zmiana ustrojowa polegająca na likwidacji powiatów z pewnością przyczyni się do osiągnięcia tego założenia. Powiatów od początku miało być mniej. Gdy przygotowywano reformy zakładano istnienie 188 powiatów, lecz ich liczba została rozbuchana ostatecznie do 314. Istnienie wielu powiatów opłaca się partiom władzy, które w politycznych radach, a także powiatowych placówkach i urzędach umieszczają członków swoich struktur. To skutkuje zabetonowaniem struktury powiatowej i jej obecną nietykalnością. Polaków kosztuje utrzymanie powiatów ok. 4,6 mld zł rocznie, tymczasem efekty ich istnienia są niedostrzegalne. Bliskimi problemami obywatela zajmuje się gmina, zaś większe, długofalowe inwestycje podejmuje województwo.

Również liczba radnych gmin oraz sejmików wojewódzkich pozostawia wiele do życzenia. Liczebność rad podyktowana jest interesem politycznym partii, które utrzymują w nich swoich członków. Liczba radnych z powodzeniem może zostać zmniejszona.

Partia Demokracja Bezpośrednia postuluje likwidację powiatów, a także ograniczenie ilości radnych gmin oraz sejmików wojewódzkich. Dotychczasowe jednostki administracyjne powiatów przekształcone zostaną w placówki podległe władzom województwa zaś zadania zlikwidowanych rad powiatowych przejmą wraz z wpływami budżetowymi gminy. O sprawach szerszych kompetencyjnie, gminy decydować będą w bezpośredniej współpracy pomiędzy sobą, a także na poziomie sejmików wojewódzkich, samodzielnie dostosowując wewnętrzny zakres i podział zadań.

Jest to skandynawski model funkcjonowania samorządu o bardzo jasno sprecyzowanych kompetencjach. Jeśli kompetencje poszczególnych szczebli nakładają się na siebie wymusza to dialog i wzajemne kompromisy. Jednostki samorządu mogą swobodnie interpretować zalecenia władz centralnych i wyznaczone cele osiągać różnymi sposobami - to czyni system samorządowy dynamicznym i rozwojowym. Finanse gmin i województw bazują zasadniczo na podatkach lokalnych, a dzięki temu gminom zależy na tworzeniu nowych miejsc pracy dla mieszkańców.

Stać nas na nowoczesny i wydajny samorząd, a nie rozbudowane, niejasne kompetencyjnie struktury wypełnione politycznymi zesłańcami. Komentuj

Czytaj więcej
x
CENTRUM DIALOGU SPOŁECZNEGO

CENTRUM DIALOGU SPOŁECZNEGO

Polskie społeczeństwo jest niestety społeczeństwem zatomizowanym i często niezdolnym do zgodnej współpracy. Dzielenie społeczeństwa leży w interesie elit politycznych w myśl zasady divide et impera. Wielu Polaków nie potrafi prowadzić debat czy negocjacji, poszukiwać kompromisów. Należy jednak dążyć do edukacji w tym zakresie, a by to osiągnąć trzeba wyposażyć lokalne społeczności w narzędzia dialogu. Nie da się nauczyć człowieka pisać, nie dając mu długopisu.

Dlatego partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi Centra Dialogu Społecznego. Centrum Dialogu Społecznego będzie wyspecjalizowaną komórką działającą przy każdym urzędzie gminy lub radzie dzielnicy. Do kompetencji centrów należeć będzie przetwarzanie zewnętrznej informacji, a także organizacja debat, negocjacji, mediacji, koncyliacji lub arbitrażu pomiędzy stronami lokalnych konfliktów społecznych. Centra ułatwią wszystkim stronom prowadzenie argumentacji w sporze. Fiasko mediacji otwierać będzie drogę do pozwu zbiorowego. Centra Dialogu Społecznego staną się miejscami mediacji w lokalnych sporach, a zarazem świetnymi szkołami demokracji.

Na rzecz wspierania społeczności w konfliktach z inwestorami lub lokalnymi urzędnikami, partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi także wirtualne mapy lokalnych konfliktów. Mapy takie powstaną w Centrach Dialogu Społecznego. Celem map będzie ukazywanie lokalnych konfliktów, które jednocześnie mają miejsce w wielu częściach gminy czy województwa. Mieszkańcom, którzy toczą spór np. przeciwko nieuczciwemu inwestorowi znacząco ułatwi zadanie wiedza o podobnym konflikcie przeciwko temu samemu przedsiębiorstwu, gdzieś w innej części gminy Będą mogli zorganizować się w silniejszą, liczebniejszą grupę by wspólnie walczyć o swoje racje. Mapa konfliktów społecznych będzie dostępna dla wszystkich internautów i w pełni jawna. Każdy będzie też mógł zapisać konflikt, o którym właśnie się dowiedział, jednak po weryfikacji przeprowadzonej przez pracowników Centrum. W bazie mapy znajdować się będzie także streszczenie każdego konfliktu oraz specyfikacja charakteryzująca dany spór. Na przykład czy jest to konflikt gminy, czy ogólno wojewódzki, gospodarczy, komunikacyjny, przyrodniczy, własnościowy, inwestycyjno-budowlany czy też dotyczący zabytków historycznych. Komentuj

Czytaj więcej
x