Referendum

Art. 1 Konstytucji stwierdza, że państwo jest własnością wszystkich obywateli. Art. 4. gwarantuje nam sprawowanie władzy nie tylko przez przedstawicieli, ale też bezpośrednio.

Referendum – czyli głosowanie powszechne – to podstawowe narzędzie bezpośredniego sprawowania władzy przez obywateli, a także najskuteczniejsza forma nadzoru właścicielskiego. Mimo to, instytucja referendum została w polskim prawie poważnie ograniczona. Uważamy to za naruszenie fundamentalnych praw obywatelskich, niszczące poczucie związku z państwem, odpowiedzialności za to państwo, i hamujące rozwój społeczeństwa obywatelskiego.

Demokracja Bezpośrednia wprowadzi następujące zmiany w instytucji referendum, tak aby Naród mógł realnie wyrażać swa wolę i stać się pełnoprawnym suwerenem w państwie:

1. Referenda obligatoryjne

Obecnie obywatelskie wnioski referendalne nie są wiążące. Wniosek o referendum złożony przez 500 tysięcy obywateli podlega decyzji Sejmu - i do tej pory Sejm nie zaakceptował żadnego z nich.

Referendum będzie musiało się odbyć, gdy:

  1. Do Prezydenta trafi wniosek 500 tys. obywateli postulujących zmianę części lub całości ustawy lub Konstytucji (Inicjatywa obywatelska).
  2. Do Prezydenta trafi wniosek 200 tys. obywateli sprzeciwiających się wprowadzeniu przez Sejm konkretnego aktu normatywnego (Weto obywatelskie).
  3. Sejm przegłosuje zmianę części lub całości Konstytucji.
  4. Sejm przegłosuje dołączenie do nowej organizacji międzynarodowej.
  5. Sejm przegłosuje dokonanie interwencji zbrojnej poza granicami kraju - za wyjątkiem interwencji w ramach działalności organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem (patrz Obronność państwa)
  6. Sejm zdecyduje się zwiększyć dług publiczny (patrz Zasada zrównoważonego budżetu).

2. Zniesienie wymogu 50% frekwencji

Demokracja Bezpośrednia zlikwiduje wymóg 50% frekwencji. Ogranicza on skuteczność sprawowania władzy przez obywateli. Wymaganie to jest nielogiczne, skoro w wyborach przedstawicieli do Sejmu nie ma żadnego progu frekwencji i istnieje możliwość, aby stanowiący prawo posłowie zostali wybrani przez 10% obywateli! Kraje o ugruntowanej demokracji osiągają frekwencję 40%.

3. Procedura referendum

Demokracja Bezpośrednia wymaga przemyślanych procedur i wzorców. Referendum to coś więcej niż ankieta. Referendum to proces umocowany prawnie. Podstawowe etapy tego procesu to:

  1. WNIOSEK obywateli / sejmu
  2. DEBATA publiczna
  3. GŁOSOWANIE W REFERENDUM

Wniosek. Przedmiotem referendum będzie zawsze konkretny przepis prawny, jednolity w formie i materii.

Debata publiczna będzie niezbędnym elementem procesu referendalnego. Debata

  • będzie wykorzystywać publiczną telewizję oraz publiczne narzędzia informatyczne,
  • będzie miała określony ustawowo minimalny czas trwania,
  • pozwoli wypowiedzieć się inicjatorom i oponentom wniosku, ekspertom obu stron a także zwykłym obywatelom,
  • umożliwi syntezę argumentacji stron oraz analiz w formie broszury referendalnej

Broszura referendalna będzie obowiązkowo załączona do każdego głosowania, by objaśnić referendum w przystępnej formie. Broszura będzie miała ścisły, ustawowo uregulowany układ:

  • pełna treść proponowanych zmian,
  • zwięzłe streszczenie projektu głosowanego w referendum,
  • podsumowanie - co oznacza głos "za" lub "przeciw",
  • argumentację stron. Aby załączyć argument należy zebrać pod nim 25 tys. podpisów.

Organem wspierającym proces referendalny będzie Biuro Analiz Sejmowych, które dokonywać będzie analizy skutków prawnych, wskazywać niezbędne poprawki i uzupełnienia do projektów, tak by wykonując wolę obywateli zachować spójność prawa. Biuro będzie także odpowiedzialne za przygotowanie broszury referendalnej.

Głosowanie (tajne, bezpośrednie, równe i powszechne) odbywać się będzie dwa razy w roku, na wiosnę i na jesieni. Wniosek musi być odpowiednio wcześnie wniesiony, by był głosowany. Wynik głosowania jest wiążący.

Adam Sem 2014-10-29 11:00:09
Należy określić sposób przeprowadzenia głosowania w referendum tak aby móc dotrzeć do każdego obywatela (aby nikomu nie odebrano podstawowych praw konstytucyjnych) jeśli ten punkt zostałby spełniony to udział w referendum powinien być obowiązkowy.
Leszek Wojtasiewicz 2014-08-16 13:43:51
Referendum nie może mieć ograniczeń a musi dotyczyć wszystkich spraw państwowych a więc wyłączać interwencji w ramach działalności org. międzynarodowych chyba że to członkostwo zostało zatwierdzone w ramach referendum i tak sformułowane że interwencja jest możliwa
Szymon W. Tolak 2014-05-25 20:42:28
Około 80% Polaków nie głosowało do PE 2014. Mają gdzieś ten polityczny "cyrk". Czy w ich świadomości nie wpisuje się, że w dalszej perspektywie poniosą i tak poniosą konsekwencje, głosując lub nie głosując? Może wiedzą, że zostali oszukani na długo przed wyborami?. Może warto pomyśleć o oddzielnym "Funduszu (Budżecie) Politycznym" w formie podatku, z którego opłacani byliby politycy, wybory, referenda, itp., a obywatel biorący udział w zyciu politycznym powinien mieć odpowiednie ulgi w opłatach na ten fundusz?
Juliusz Jerzy 2014-02-23 17:35:56
W sytuacji w jakiej dziś znajduje się Polska(zniechęcenie społeczeństwa do udziału w głosowaniach!),należy rozważyć:- obowiązek uczestnictwa w głosowaniach (referendach zarządzonych przez przedstawicieli (Sejm, Radę Gminy) i ustawę a dobrowolność w referendach zarządzonych przez mianowanych urzędników(prezydenta, premiera , burmistrza, wójta)i opiniotwórczych;-wprowadzenie do konstytucji katalogu rodzajów referendów np;-ustawowych(zarządzanych przez Sejm,Radę);-konsultacyjnych(zarządzanych przez urzędników) ; -opiniotwórczych zarządzanych na wniosek grup społecznych w sprawach samorządu.Propozycje oczywiście w zarysie. Nieuczestniczących w głosowaniu (w przypadku obowiązku) powinno sie ukarać(a raczej zobowiązać do zwrotu kosztów przypadających na głosującego).
Adam Kramarczyk 2013-05-24 10:18:17
Czytam i jestem nieco skonsternowany bowiem już na stronie 4-tej sa punkty które budzą moje zastrzeżenia 1. i 2.

Naprawdę uważacie że takie rozwiązania nie zrodzą problemów. Wyobraźmy sobie sytuację lobbingu w jakiejkolwiek sprawie, a szczególnie sprzecznej z interesem publicznym, wymagana grupa popleczników 500 tys. to zaledwie 1 % ludności, wystarczy zmanipulowana grupa pracowników dowolnej branży, członków grupy społecznej i mamy wiążąca decyzję mniejszości np. w sprawach podnoszenia: podatków; opłat komunalnych; podwyżek cen energii i paliw itd., itp.

Moim zdaniem to Składanie wniosku (pkt.1.) o referendum nie powinno mieć wymogu ilościowego, a wiec nawet jedna osoba powinna mieć prawo taki wniosek złożyć, wraz z projektem zmian.

Natomiast DB powinna walczyć o wymóg frekwencji w referendum powinien mieć próg 100% frekwencji bezpośrednio zainteresowanych przedmiotem referendum i 50% pozostałych uprawnionych do głosowań na szczeblu lokalnym, oraz taki sam stosunek na szczeblu krajowym. W ten sposób większość będzie decydować o mniejszości, a nie odwrotnie.
Panie Adamie, *wniosek* o referendum to nie to samo co samo głosowanie w tym referendum. Weźmy pański przykład lobby spożywczego. Jeśli wnioski byłyby jawne i znane na kilka miesięcy przed głosowaniem to bez problemu uda się zbudować opozycję jeśli komuś zależy. Jeśli nikomu nie zależy - trudno. Obywatele decydują.
Dominik Wiecek 2013-02-19 23:21:34
Może lepiej wprowadzić, stałe referenda, np co 6 miesiecy/12 miesiecy, człowiek przychodził by i głosował nad kilkunastoma postulatami które w międzyczasie zgłoszono.
Demokracja Bezpośrednia 2014-12-14 20:50:00
Na wczorajszym walnym zgromadzeniu przyjęliśmy taką zmianę w programie, dziękujemy za propozycję :)
Krzysztof Ratman 2012-10-19 05:49:24
Głos zamieszczony 19.10 na FB, zamieszczam tu dla pamięci:
Jednym ze sztandarowych propozycji DB jest instytucja referendum. Potężny oręż dany obywatelowi do obrony przed samowolą władzy. Ponieważ Sejm nie będzie miał możliwości odrzucenia wniosku referendalnego, jak uchronić kraj przed wykorzystywaniem referendum do ciągłej walki politycznej. W przypadku szczególnie kontrowersyjnych zagadnień politycznych praktycznie w Sejmie mogą pojawiać się sprzeczne w swojej treści wnioski.
Konsekwentne wykorzystanie referendum jest w stanie sparaliżować zarządzanie krajem.
Nie będzie paraliżu jeśli mądrze zbudujemy zasady. 500 tysięcy podpisów naprawdę trudno zebrać - próbował Pan kiedyś? Wszystkie partie razem w Polsce mają może 250 tysięcy członków!
Krzysztof Ratman 2014-07-21 17:19:24
Odpowiedź to wykrętna.
Jakie to mają być zasady. Wątpliwości nie tyczy samej DB, tylko narzędzia w tych ,tu, teraz warunkach politycznych.