Poseł bezpośredni

Bycie posłem to służba Narodowi i zaszczyt, a nie arogancka władza i prywata. Na pytanie: skoro chcecie demokracji bezpośredniej, to po co potrzebujecie przedstawicieli? - członkowie partii mają prostą odpowiedź: nie jest możliwe wprowadzenie demokracji bezpośredniej w Polsce bez zmiany prawa. Tymczasem nie ma możliwości wprowadzenia zmian w prawie, bez posiadania przedstawicieli w Sejmie. Partia Demokracja Bezpośrednia nie ubiega się w wyborach parlamentarnych o władzę lecz o możliwość zmian ustrojowych, które pozwolą obywatelom mieć decydujący głos w ich państwie. W związku z tym posłowie partii Demokracja Bezpośrednia działać będą w sposób odmienny niż posłowie pozostałych klubów parlamentarnych.

Zasada neutralności światopoglądowej partii nakazuje, aby partia poprzez dyscyplinę nie narzucała swoim posłom wyborów, podczas głosowania na tematy światopoglądowe i gospodarcze.

Na listach Demokracji Bezpośredniej pojawią się kandydaci wszystkich opcji światopoglądowych, wyłonieni w drodze prawyborów wśród członków partii. Liczyć się będzie merytoryczność kandydata i jego przygotowanie, a nie poglądy. Posłowie partii zachowywać się będą jak posłowie niezależni. Głosować będą zgodnie ze swoim sumieniem i programem wyborczym oraz złożoną do zarządu partii przed wyborami deklaracją światopoglądową. Partia rozliczać będzie posłów by głosowali zgodnie z tym co obiecali swoim wyborcom w programie i deklaracji. Klubowa dyscyplina obowiązywać będzie jedynie w głosowaniach dotyczących wprowadzenia w Rzeczypospolitej Polskiej ustroju demokracji bezpośredniej. To rozwiązanie przekona obywateli do przedstawicieli Demokracji Bezpośredniej w parlamencie.

Posłowie partii pozostawać będą w stałym kontakcie z wyborcami poprzez elektroniczną platformę kontaktową. Pełnić będą za jej pośrednictwem internetowe dyżury, porozumiewać się ze swoimi wyborcami i odbierać wyniki interaktywnych e-referendów, które stanowić będą dla nich wskazanie jak powinni głosować. Ponadto posłowie Demokracji Bezpośredniej rozliczani będą z uczestnictwa w lokalnych debatach dotyczących społecznych konfliktów w ich okręgu. W ten sposób zwiększone zostanie zaangażowanie posłów w lokalne konflikty i pogłębiona zostanie więź wyborców z ich przedstawicielem. Tą drogą partia stworzy grunt pod Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, które wprowadzi w Polsce.

Kazimierz Styrna 2012-12-12 09:05:32
W Konstytucji Polski - MODEL 2012 partie polityczne nie istnieją, a poseł reprezentuje NARÓD, a nie partię, czy grupę społeczną i pełni ROLĘ SŁUŻEBNĄ a nie władczą wobec SUWERENA - NARODU - który jest sam w sobie jedyną WŁADZĄ.
Sławek Drożdż 2012-12-10 22:37:59
Dlaczego kwestie gospodarcze są wyłączone z programu? pzdr
Katarzyna Mitros 2012-10-05 17:19:34
@ członkowie partii mają prostą odpowiedź: nie jest możliwe wprowadzenie demokracji bezpośredniej w Polsce bez zmiany prawa.
# Pytanie: Czy dobrze rozumiem, że docelowo ma być wprowadzone zarządzanie krajem za pośrednictwem DB? Jeśli tak to czy możliwym jest rządzenie krajem bez władzy przedstawicielskie? A jeżeli możliwe to jak taki system sprawowania władzy miał by wyglądać?

@ Na listach Demokracji Bezpośredniej pojawią się kandydaci wszystkich opcji światopoglądowych, wyłonieni w drodze prawyborów wśród członków partii. Liczyć się będzie merytoryczność kandydata i jego przygotowanie, a nie poglądy.
# Jak rozumieć słowo merytoryczność? W jakich sprawach? jak ją mierzyć>

@ Tą drogą partia stworzy grunt pod Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, które wprowadzi w Polsce.
# Dlaczego Jednomandatowe Okregi Wyborcze mają rządzić lepiej niż demokratyczne partie (powinny powstać)? Pomijając zarzuty, które już wcześniej wymieniałam na szczeblu centralnym służą one atomizacji społeczeństwa jak również osłabianiu państwa.
Marian Waszkielewicz 2012-10-06 04:51:15
Katarzyno, kiedyś był zarzut, że w Ameryce murzynów biją. Napisz cokolwiek konstruktywnego. Od zarzutów, że jesteśmy nienormalni mamy polityków, których wszechwładzę chcemy ukrócić. Oni wystarczająco dadzą nam, "popalić". Ciebie Kasiu prosiłbym o radę dla DB - co ma zmienić w swojej koncepcji wdrażania db aby projekt udało się zrealizować. Stać Cie na coś więcej niż bycie pospolitym klikaczem
Maria Witt-Michałowska 2014-03-27 12:46:46
Kasia nie odpowiedziała,odpowiem ja panu Marianowi Waszkielewiczowi: Wyobrażam to sobie tak: w internecie ogłasza się jakoś osoba ,że trzeba stworzyć ustawę na konkretny temat,ogłasza też ,że zbiera osoby chętne do zgłaszania pomysłów legislacyjnych oraz osób które będą pracowały nad tekstem ustawy. Z osób zainteresowanych wytworzy sie grupa zainteresowana tą tematyką i ta grupa w głosowaniu internetowym zadziała jak komisja sejmowa .Uważam,że każda ustawa może być przyjęta w głosowaniu bezpośrednim w internecie.
W dobie internetu nie są nam potrzebni żadni przedstawiciele w Warszawie ,a to co zaoszczędzimy nie utrzymując ich można przeznaczyć na doskonalenie łączności aby dotarła w każdy zakątek kraju,do każdego domu.
Krystyna Jarosz 2014-04-02 19:16:06
Maria Witt-Michałowska Jest tylko kwestia wprowadzenia w życie tych ustaw, które zostaną przyjęte, ale rozumiem, że zrobią to urzędnicy ministerstw. Minister będzie koordynował. Kto będzie to kontrolował? Jak będzie wybierany rząd i premier? Co z senatem, którego koszty nie są bagatelne?
Krzysztof Czarnecki 2014-04-23 18:33:55
Słowo "merytoryczny" ma jedno znaczenie i jest niemierzalne- ktoś, kto mówi "głosuj na mnie bo ten drugi jest głupi" nie jest merytoryczny i DB go nie poprze. Proste jak budowa cepa. W demokracji bezpośredniej posłowie nie znikną- tak samo będą sprawować władzę i głosować nad ustawami tylko różnica będzie polegać na tym, że jeśli społeczeństwu nie będzie się ustawa podobać to w drodze referendum ją odrzucą. Dodatkowo sami obywatele będą mogli stanowić prawo- napisać ustawę i zapytać się w referendum czy zgadzają się na dany projekt. Jeśli posłowie będą pisać ustawy takie, jakie chcą obywatele to referenda będą rzadsze. Demokracja bezpośrednia działa np. w Szwajcarii- proszę sobie sprawdzić jak tam to wygląda, wystarczy poszukać. Obecny system wyborczy powoduje, że posłowie są lojalni wobec partii a nie wyborców. O jakich "demokratycznych partiach" piszesz?? W Polsce (chyba poza DB) nie ma demokracji w partiach- rządzi prezes. Bzdury piszesz o osłabieniu państwa- państwo jest tak silne jak jego obywatele.