Odwołanie (Recall)

Większość posłów po zdobyciu mandatu nie wywiązuje się ze swoich obietnic wyborczych. Część z nich oszukuje wyborców przechodząc w trakcie kadencji do innych partii. Skompromitowani ministrowie, którym opozycja sejmowa wielokrotnie próbuje udzielić wotum nieufności, pozostają na stanowiskach. Politycy zamieszani w przestępcze afery, defraudanci publicznych pieniędzy i skandaliści pozostają nietykalni dla wymiaru sprawiedliwości, chronieni przez większość sejmową z własnych partii. Mówiąc wprost - politycy po wyborach czują się bezkarni. Obywatele zaś okłamani i oszukani. W demokracji obywatele muszą mieć prawo pozbawienia polityka mandatu w trakcie kadencji.

Odwołanie (ang. recall) jest to prawo obywateli do cofnięcia mandatu swojemu przedstawicielowi w trakcie kadencji, w drodze referendum. W innych państwach znosi także immunitet posła lub senatora, przez co może być on od razu postawiony przed wymiar sprawiedliwości. W Polsce nie będzie to konieczne, po tym jak Demokracja Bezpośrednia zniesie i tak poselski immunitet (patrz Zniesienie immunitetów). Odwołanie niesie wiele korzyści. Posłowie, senatorowie oraz ministrowie przestają czuć się bezkarni tuż po wyborach. Wypełniają swoje obietnice z okresu kampanii, pozostają bliżej wyborców, nie nadużywają władzy i pozycji. Odwołanie jest elementem nowoczesnej demokracji. W związku z powyższym partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi:

  1. Odwołanie posła lub senatora - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 10% uprawnionych do głosowania zamieszkujących okręg wyborczy z którego dany poseł lub senator został wybrany, odbywa się w tym okręgu referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem posła lub senatora, wówczas poseł lub senator traci swój mandat w Sejmie. Jego miejsce zajmuje wybrany w wyborach uzupełniających kandydat. Zapobiega to sytuacji gdy w jednomandatowych okręgach odwołanie wykorzystywane jest przez partię celem powołania swojego kandydata w miejsce posła lub senatora innego ugrupowania. Jeśli natomiast uczestnicy referendum opowiedzą się za pozostawieniem posła lub senatora, nie traci on mandatu i pełni go do końca kadencji Sejmu. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 3 miesiące od dnia referendum.

  2. Odwołanie ministra - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 250 tys. uprawnionych do głosowania, odbywa się ogólnokrajowe referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem ministra, wówczas minister zostaje odwołany jak gdyby otrzymał w sejmie wotum nieufności. Nie może także pełnić żadnych funkcji w Radzie Ministrów do końca kadencji Sejmu. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 3 miesiące od dnia referendum.

  3. Odwołanie Rady Ministrów - na skierowany do Sejmu wniosek, poparty przez podpisy 750 tys. obywateli uprawnionych do głosowania odbywa się ogólnokrajowe referendum. Zbieranie podpisów nie może trwać dłużej niż 3 miesiące, a wniosek musi - podobnie jak przy konstruktywnym wotum nieufności - wskazywać następnego kandydata na premiera. Jeśli większość uczestników referendum opowie się za odwołaniem rządu, wówczas nastąpią konsekwencje jak gdyby rząd uzyskał wotum nieufności od Sejmu. Prezydent przyjmuje dymisję odwołanego rządu i desygnuje wskazanego we wniosku referendalnym kandydata na premiera. Ponowny wniosek może być złożony nie wcześniej niż 6 miesięcy od dnia referendum. Gdy wprowadzony zostanie do polskiego porządku prawnego bezpośredni wybór prokuratorów apelacyjnych oraz Prokuratora Generalnego (patrz Obywatelska kontrola sądownictwa), funkcjonariusze Ci również zostaną objęci możliwością odwołania. Wprowadzenie do polskiego prawa instytucji odwołania ograniczy bezczelność i samowolę polityków. Sprawi, że demokracja przestanie być jedynie „potrzebna” co cztery lata w wyborach lecz będzie funkcjonowała przez cały okres kadencji.

Grzegorz Lipka 2013-03-07 15:34:52
Uwaga do odwołania posła. Odwołanie bezpisrednie bez dalszego rozpatrywania przez jakakolwiek osobę czy urząd przez zebranie 75% podpisów w ilosci głosów otrzymanych przez posła w czasie wyborów.
Borys Szpetnar 2012-12-28 22:25:30
Fatalne to rozwiązanie. Po pierwsze bo zakłada JOWY'y które są wzasadzie wrogiem pluralizmu politycznego, demokracji, oraz są przyjacielem nadużyć politycznych.
Rzecz druga tak ustanowione kwestie referendów to kolejne pole nadużyć i prosta droga do chaosu, o ogromnych kosztach nie wspominając.



Posługując się przykładem obecnego sejmu jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacje w której PiS zbiera odpowiednią ilość podpisów i przeprowadza referendum, i czyni tak do skutku, aż znużeni tego typu akcjami wyborcy PO przegrają w końcu takie referendum (zbieranie nawet miliona głosów w 3 miesiące co 3 miesiące to pewnie dla nich nie problem). W takiej sytuacji odwołuje się rząd Tuska i głosujemy na wotum zaufania dla Kaczyńskiego. Oczywiście sejmowa arytmetyka jest jaka jest, i nikt (poza PiS-em) go nie chce i co w takiej sytuacji? Powrót do konfiguracji z Tuskiem, bądź nowe wybory (które byłyby w formie referendum co pół roku).
Oczywiście ciągnie to ze sobą chaos w rządzeniu państwem, i ogromne koszta. Jak dodać, że wniosek o referendum ma być wiążący, a koszta takowego są zwykle spore oraz fakt braku minimum frekwencyjnego to sorki, ale nie widzę w tym ani systemu rządów, ani tym bardziej demokracji, jedynie chaos i nadużycia.
Grzegorz Lipka 2013-03-07 15:38:05
A skąd Pan wie , że JOW-y są źródłem nadużyć politycznych ? Przecież takich zapisów nie ma nigdzie na świecie.
Borys Szpetnar 2013-03-09 03:22:48
Grzegorz Lipka
Nigdzie na świecie nie ma JOWów za wyjątkiem...USA, UK, Francji, Kanady Japonii i Australii, a i w Polsce są w wyborach do senatu i na niektórych radnych gminy.
Praktyka pokazuje, że JOWy prowadzą do dwupoartyjności, zaburzenia reprezentatywności (mniejsi uczestnicy często otrzymują mniej miejsc w parlamentach niż to wynika z ilości otrzymanych głosów), do tego zjawisko zwane gerrymandering (dopasowywanie granic okręgów pod głosowanie).
Filip Rembiałkowski 2014-06-17 10:32:56
Borys Szpetnar JOW-y z wielokrotnym wyborem nie mają wymienionych przez Pana wad. A "gerrymandering" działa również w innych ordynacjach!
Miroslaw Malyniak 2014-07-08 12:18:19
@ Grzegorz Lipka, nawet na Ukrainie, choć częsciowe, gdyż 1/4 deputatów jest wybierana sposobem większościowym.
Miroslaw Malyniak 2014-07-08 12:24:26
@Borys Szpetnar, być może nie koniecznie trzeba iść ze skrajności w skrajność, a także określić że np: 50% mandatów bedzie pochodziło z JOW a drugie 50 z wielomandatowych okregów, takie rozwiąznie już powinno wprowadzić do Sejmu znaczną cześć "świeżej krwi" ludzi nie powiązanych z obecynymi partiami lub układami, ludzi którzy mają jasne cele, chcą pracowac dla swojego kraju i obywateli, takie działanie moze także zmotywować,lub zawstydzić "starych wyjadaczy" , którzy albo się dołaczą do wspołnego dzieła, albo odejda z polityki!!
Waldemar Jakowlew 2012-10-28 13:38:52
Propozycja ciekawa, do przyjęcia, ale kto ma uchwalić taka ustawę? Ci, których to będzie dotyczyło? Nierealne ;(
Krzysztof Ratman 2012-10-19 05:56:58
Wzbogacenie procedury referendum o debatę (głos Andrzeja Góralczyka), w fazie formułowania wniosku, pozwoli ucywilizować instytucję referendum. Dla mnie istotne jest, że będzie wtedy szansa na skupienie się na elementach racjonalnego zarządzania państwem, zamiast dość demagogicznych haseł o narodzie i złych politykach.
Podobne uwarunkowania muszą towarzyszyć instytucji Recall. Potrzebne są założenia wykonawcze”. W obecnym brzmieniu są zbyt populistycznie ogólnikowe. Przy tym skrywają niekonsekwencję w traktowaniu praw obywatelskich. Jeśli następuje odwołanie reprezentanta, zakwestionowany zostaje głos jego wcześniejszych wyborców! Recall stać się może instytucja ponownych wyborów i tak jak referendum, wykorzystywane być może do walki politycznej.
Rozumiem trudności proceduralne, które wywołuje konsekwentne stosowanie procedur demokratycznych, lecz zwracam uwagę na zagrożenia. W istocie, jeśli deklarujemy poparcie dla wolności i dbamy o możliwość wypowiedzi, oraz tworzymy narzędzia do starań obywatelskiego wpływu na państwo – przyjmijmy do wiadomości, że będą one wykorzystywane!