Elektroniczne głosowanie

Od lat trzymamy nasze pieniądze na elektronicznych kontach bankowych. Czy posiadamy usługę prowadzenia konta przez Internet, czy też nie, i tak nasze pieniądze zapisane są w formie cyfrowej. Mimo to nie martwimy się o ich bezpieczeństwo. Nie sprawdzamy co minutę czy haker nie zaatakował systemu bankowego i nie pozbawił nas oszczędności. Traktujemy bankowość elektroniczną jako narzędzie przydatne i bezpieczne. Dlaczego nie podchodzimy tak samo do elektronicznego głosowania?

Głosowanie za pośrednictwem Internetu niesie wiele korzyści. Nie tylko zwiększa frekwencję w wyborach, ale przede wszystkim zmniejsza koszty przeprowadzania ogólnonarodowych głosowań. Im więcej osób partycypować będzie w demokracji używając własnego komputera, tym mniej potrzebnych będzie pieniędzy by obsługiwać obywateli w komisjach wyborczych. Tymczasem możliwość zbierania przez Internet podpisów pod projektami ustaw czy petycjami, umożliwi uczestniczenie w demokracji mniej zorganizowanym i mniej zamożnym grupom społecznym. Idealnym stanem byłoby zminimalizowanie kosztów tradycyjnych głosowań do zera. Jest to jednak niemożliwe, dopóki jedynie 63% gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do Internetu. Z tych przyczyn partia Demokracja Bezpośrednia wprowadzi możliwość głosowania przez Internet w wyborach oraz referendach, jako alternatywną formę głosowania.

  1. Głosowanie odbywać się będzie za pomocą e-dowodu osobistego, który zastąpi obecne, analogowe dowody osobiste. Głos będzie podpisywany kryptograficznie za pomocą czipu umieszczonego w dowodzie, przez co nie będzie można go sfałszować, a głosujący będą mieli możliwość jego weryfikacji.
  2. W ten sam sposób będzie można składać podpisy pod inicjatywami i wetami obywatelskimi, a także wszelkimi dokumentami skierowanymi do urzędów państwowych.
  3. Stworzona zostanie ponadto specjalna sieć „głosomatów”, które umożliwią elektroniczne głosowanie obywatelom nie posiadającym stałego dostępu do Internetu. Będziemy również współpracować z bankami w celu dodania funkcjonalności głosomatów do już istniejących, a także nowopowstających, bankomatów.
  4. Całe oprogramowanie wyborcze będzie otwartoźródłowe, a zanonimizowane głosy będą publiczne, by obywatele mogli niezależnie od instytucji państwowych weryfikować poprawność wyborów.

Głosowanie elektroniczne umożliwia głosującym lepsze poznanie kandydatów i rozwiązań, za którymi mają głosować. W punkcie wyborczym, gdy otrzymują kartę do głosowania, jest już na to za późno - i jeśli nie wiedzą którego kandydata/rozwiązanie wybrać, mogą co najwyżej wrzucić nieważny głos. Natomiast w przypadku głosowań internetowych - mogą w każdej chwili przeszukać Internet by dowiedzieć się więcej, i podjąć lepszą, bardziej świadomą decyzję.

Juliusz Jerzy 2014-02-23 17:48:57
Ostrożnie bo już dziś Polskie serwery stoją w Moskwie!!
Rafał Bułaciński 2014-01-21 09:25:35
Witam, czy można się z tym postulatem nie zgodzić? Głosowanie elektroniczne to ogromne zagrożenie dla demokracji. Proszę raz w życiu odłożyć na chwilę myślenie "im nowocześniej tym lepiej". Już podaję szybko argumenty: Józef Stalin, nasz wielki przywódca z przeszłości, mówił: "Nie ważne jest, kto i jak głosuje, ale kto liczy głosy" - uwierzcie mi wiedział, co mówi. Nie ma systemu informatycznego, którego nie można zcrakować i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie dobierał się do systemu klienckiego (czyli aplikacji/czytnika kart czipowych itp.) - po prostu właściwe zmiany dokonają się w trakcie transmisji danych albo na serwerze głównym. Liczenia papierowych głosów już tak łatwo zcrakować się nie da, są mężowie zaufania, dane z poszczególnych komisji zainteresowane partie liczą sobie we własnym zakresie (w sumie to takich wyników nie jest aż tak dużo do przetworzenia "ręcznie" żeby nie można było tego kontrolować). Podsumowując - głosowanie to tak ważny akt demokracji, że raz na cztery lata (przeciętnie) można się ruszyć z domu, można pomóc niepełnosprawnym dostać się do komisji. Uważajcie na ten postulat, bo jest bardzo niebezpieczny.
Tomasz Rzany 2014-05-04 08:48:32
Panie Rafale, a kto powiedział ze taki system liczenia głosów musi by scentralizowany? Każda osoba zajmująca sie uslugami sieciowymi wie, że takie rzeczy sie dywersifikuje. Nie 1 server, a 100 serverow, czy nawet 1000, osobny dla kazdego okregu. I tak jak obecnie liczenie odbywa sie w poszczegolnych komisjach, elektronicznie można zrobic dokładnie to samo.

"Nie ma systemu informatycznego, którego nie można zcrakować " jakoś nie widze, żeby to przeszkadzało komukolwiek w posiadaniu konta w banku? Oraz nie widze, zeby systemy bankowe padały z tego powodu, pomimo tego że jestem zorientowany w tej dziedzinie. Oczywiscie pomijam tutaj elektroniczne kradzieze pieniedzy spowodowane zainfekowaniem komputera użytkownika, bo to jest całkiem inna kwestia.
Sebastian Piskorski 2014-05-23 21:08:54
Tomasz Rzany Ale wystarczy że wszystkie serwery będą miały jedno oprogramowanie i już nie będzie różnicy czy 1 czy 1000. Akurat lokale wyborcze nie są zazwyczaj dalej niż 3 km. Więc raz na jakiś czas można się przejść. Konto w banku to indywidualna sprawa każdego, wybory to już coś co dotyczy całego społeczeństwa.

I nie da się zabezpieczyć przed sfałszowaniem wyborów, można to tylko maksymalnie utrudnić. A głosowanie przez internet to ułatwienie.
Sławek Drożdż 2012-12-10 18:33:17
Czytając ten tekst mam wrażenie że rozwój w tej kwestii stanął jakieś 5-7lat temu. ;). Internet to nie tylko komputer stojący na biurku. Chyba wszyscy zapomnieli o jednym małym urządzeniu które mają w kieszeni:). A chodzi o... smartphone. W epoce smartphon'ów to chyba nie problem napisać odpowiednią aplikacje do głosowania, a obecnie nawet użytkownicy prepaid mają dostęp do internetu za darmo ;). pzdr.
Jacek Latawiec 2012-12-24 12:46:55
Mówimy o aplikacji na stronie. Nie ważne czym otwierasz ważne, że znasz hasło... Dodatkowe zabezpieczenie wymaga potwierdzenie głosu klikając link w mailu zwrotnym...
Waldemar Jakowlew 2012-10-28 14:02:45
Jak najbardziej do wykonania. Podpisy elektroniczne powinny być sfinansowane przez Państwo lub powinny być objęte symboliczna opłatą.
Mając na uwadze, że w państwach na wyższym poziomie rozwoju i większej świadomości społecznej nie wdrożono takiego systemu, nie bardzo wierzę w udany finał w Polsce - ale nie jest to niemożliwe ;)
Tomasz Rzany 2014-05-04 08:40:42
Kiedyś te państwa o "wyższym poziomie rozwoju i większej świadomości społecznej" wdrożyły konstytucje po nas, długo po nas. Historia lubi sie powtarzać, znów możemy byc pionierami w rozwoju demokracji.
Sebastian Piskorski 2014-05-23 21:11:47
Tomasz Rzany Akurat nasza konstytucja 3 maja to był niezły przekręt. Dziękuję za rozwój na takim poziomie.

Jeśli już chcemy to porównywać do konstytucji to powinno być na poziomie pierwszej konstytucji amerykańskiej.
Paweł Słabiński 2012-10-26 18:01:36
Rzecz nie możliwa do osiągnięcia gdyż elektroniczny podpis jest kosztowną sprawą liczoną w stówkach.
Jacek Latawiec 2012-11-14 15:54:31
Karta czipowa która sieci komórkowe sprzedają po 5 zł. Tu trzeba by zadać pytanie dlaczego tak jest a nie przechodzić do porządku dziennego z obecnym stanem.
Paweł Słabiński 2012-11-14 15:58:03
Dlaczego jest jak? Karta czipowa... i gdzie ją wsadzisz sobie :P? To miałoby być robione przez internet. Komputer domowy nie posiada czytników takiej karty. Poza tym co by miało być dalej... komputer domowy może wysłać dowolne informacje na dowolny adres, bez potrzeby wkładania odpowiedniego czipu gdziekolwiek. Bardzo łatwo fałszować taki system.
Jacek Latawiec 2012-11-14 16:05:20
Czytnik kart kosztuje 20-30 zł w ilościach hurtowych mniej. Głos elektroniczny ma zaszyfrowaną informację o karcie oraz czasie... Opracowywane są również kwantowe metody kryptografii czyli nawet odczytanie przesyłki po drodze zmienia jej wartość... Technicznie jest to do zrobienia nawet za niewielkie pieniądze. Można zaadoptować już istniejący system państwowy epuap.gov.pl. Przecież e-dowody już miały wchodzić nawet przetarg był rozstrzygnięty. Więc dla czego tak cicho już realizowane plany zostały przesunięte w bliżej nie określoną przyszłość?
Paweł Słabiński 2012-11-14 16:09:40
e-dowody to okropny pomysł... wolę jednak zachowywać anonimowość w sieci przynajmniej tam gdzie potrzebuje. Już i tak dość nas inwigilują na każdym kroku ;] po co im to ułatwiać.
Jacek Latawiec 2012-11-14 16:16:48
ale e-dowodu używasz tylko przy głosowaniu a nie żeby wejść na neta ;) Zawsze możesz iść do każdej pobliskiej instytucji państwowej (policja, straż pożarna, US, ZUS...) i tam masz głosomat jak nie masz netu lub bardzo cenisz prywatność
Paweł Słabiński 2012-11-14 16:21:27
Dobrze brzmi w teorii jednak podejrzewam, że gdyby tylko udało się takie e-dowody wprowadzić to nasza kochająca się z biurokracją "demokracja" szybko postara się rozciągnąć zasięg takiego dowodu na coś więcej niż wybory :<
Michał Raburski 2012-12-04 06:27:41
Jacek Latawiec Można by również wprowadzić system, w kótrym każdy obywatel posługuje się PESELEM jako loginem a hasło dostaje w urzędzie. Dodatkowo ma możliwość podglądu swoich wyników głosowań. Wówczas będzie w stanie zweryfikować czy ktoś nie grzebał mu w koncie. Jeśli nie poszedłeś odebrać hasła w urzędzie to Twoje konto jest nieaktywne. Równocześnie urząd ma obowiązek zweryfikować twoją tożsamość.
Jeśli ktoś zacznie pisać o "sprzedawaniu" kont i haseł to równie dobrze można założyć, że i teraz na głosowaniach są sprzedawane głosy i jakość głosowania jest równoważna tej przez net.
Marian Waszkielewicz 2012-10-02 21:04:15
Polska niemal w 100% pokryta jest siecią umożliwiającą korzystanie z internetu. Nic nie stoi na przeszkodzie aby w miejscowościach małych, oddalonych od centrów , zorganizować w bibliotekach wiejskich lub u sołtysa tzw. głosomaty
Piotr Śmielak 2012-09-30 07:47:29
Głosowanie przez internet. Rozumiem iż e-głosowanie będzie tylko/na razie uzupełniającym. Bo nadal ponad 30% gospodarstw nie ma dostępu do internetu.