Przejdz do strony kandydata na prezydenta Pawła Tanajno Wróć na stronę główną Demokracji Bezpośredniej

Czy jesteś za wprowadzeniem w Polsce kwoty wolnej od podatku w wysokości 7500 zł (obecnie 3091 zł)?

Niech zdecydują… obywatele.

Facebook
Dołącz do wydarzenia
Zobacz jak dodać wszystkich znajomych do wydarzenie za pomocą jednego kliknięcia
Facebook Google+ wykop twitter linkedin pintrest

Dlaczego trzeba dokonywać zmian w tym obszarze?.

Wysokość kwoty wolnej od podatku w Polsce jest prawie dwukrotnie niższa niż kwota, którą uznaje się za konieczną do przeżycia, a ponadto jest jedną z najniższych w Europie - wynosi 3090 zł w skali roku. Co za to przeciętny obywatel może kupić? Opłacić rachunki w jednym miesiącu! A przecież po przeliczeniu kwota wolna od podatku we Włoszech, Grecji, Niemczech czy Danii plasuje się na wysokości 20-30 tysięcy złotych. W Wielkiej Brytanii, Austrii, Finlandii czy na Cyprze przekracza 40-50 tysięcy złotych. Nie doprowadziło to nigdy do tragedii gospodarczej, wprost przeciwnie, są to kraje ekonomicznie bardziej rozwinięte. Oznacza to, że obywatele tych krajów wiedzą lepiej jak wydatkować swoje pieniądze niż politycy.

Dlaczego kwota 7500 zł jest optymalnym pierwszym krokiem na drodze do jej zwiększania?

Demokracja Bezpośrednia zdecydowała się złożyć do Marszałka Sejmu RP wniosek o referendum w sprawie wysokości kwoty wolnej od podatku.

Każdego roku rozliczamy PIT. Niektórzy z nas zlecają to biurom rachunkowym, jednak najczęściej robimy to sami. Brnąc przez stos formalności widzimy wyraźnie ile z każdej pensji oddajemy państwu. Najubożsi obywatele mogliby spokojnie z tych kwot zabezpieczyć środki na przeżycie. Niejeden z nas mógłby spokojnie kupić za tę sumę zabrać rodzinę na wakacje. Inni przeznaczyliby te pieniądze na inwestycje - założyliby swoją firmę bądź zabezpieczyliby środki na starość. Te pieniądze nie są jednak w naszej dyspozycji, a z drugiej strony nie stanowią istotnego wpływu budżetowego dla państwa (w porównaniu np. z akcyzą czy VAT-em). Wpłacamy je do czarnej dziury zwanej fiskusem i przestają być w jakikolwiek sposób pod naszą kontrolą.

Zeszłej jesieni odbyło się głosowanie w Sejmie na temat kwoty wolnej od podatku, któremu naturalnie - tak jak zawsze głosowaniom sejmowym - towarzyszyła przede wszystkim polityczna sprzeczka a nie solidna, rzetelna debata publiczna.

Obywatele powinni móc rozpatrzyć wszystkie "za" i "przeciw", wsłuchując się w głos ekonomistów i ekspertów, a nie polityków - czyli tych, którzy na naszych podatkach żerują. Dlatego jako kandydat na Prezydenta RP proponuję referendum ws. podniesienia kwoty wolnej od podatku na następujących, innowacyjnych zasadach:

1. Chcę zadać obywatelom pytanie w referendum:
„Czy popierasz podniesienie kwoty wolnej od podatku do wysokości 7500 zł rocznie?”


2. Przestrzegając zasad, które przyjmuje Demokracja Bezpośrednia uważam, że każde pytanie referendalne odnoszące się do kwestii budżetowych musi być obarczone już na wstępie kalkulacją zysków oraz strat.

Dlatego prezentuję poniżej proste uzasadnienie proponowanych tez:
Uzasadnienie: Według wyliczeń Dziennika Gazeta Prawna przy podniesieniu kwoty wolnej od podatku do 7500 zł budżet straciłby wpływ z tytułu podatku dochodowego na ok. 16,1 mld zł.

Taka prosta kalkulacja jest jednak obarczona prostym błędem logicznym: przecież obywatele nie trzymają tych pieniędzy w kieszeni czy pod łóżkiem. Wprost przeciwnie – na kwocie wolnej od podatku korzystają przede wszystkim zarabiający mniej, czyli głównie Ci obywatele, którzy napędzają konsumpcję, a nie masowo oszczędzają lokując środki w inwestycje. A skoro Ci obywatele konsumują – kupują jedzenie, korzystają z usług fryzjerów, mechaników, szewców itd. – to te pieniądze tak czy owak powrócą do budżetu w formie VAT-u (i/lub) akcyzy – podatków dużo efektywniejszych a w przypadku VAT – podatku dodatkowo mniej brutalnego niż podatek dochodowy. Jeśli natomiast pewnego roku budżet nie mógłby się łatwo „dopiąć” – skorzystać można zawsze z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Czy nie zastanawiało Cię dlaczego gdy brakuje na premie dla urzędników rząd razem z Sejmem bez problemu korzystają ze środków zgromadzonych w Funduszu Rezerwy Demograficznej pod szczytnym hasłem – „musimy dołożyć do emerytur”, a gdy faktycznie, namacalnie, trzeba pomóc obywatelom - nie? Dodatkowe argumenty za kwotą wolną od podatku są proste - przede wszystkim chodzi o to by widełki podatku progresywnego nie prowadziły do duszenia drobnej działalności nadmiarem danin publicznych. Z wysoką kwotą wolną od podatku łatwiej jest przetrwać uboższym - co z tego, że mogą dziś zachować 3090 zł w kieszeni skoro państwo ściąga od nich dużo więcej innymi kanałami fiskalnymi? Powyższe rozwiązanie pozwala też zachować większą transparentność finansów publicznych.

Istnieją wszak także argumenty przeciw - przede wszystkim w debacie powtarza się argument, iż po podwyższeniu kwoty wolnej od podatku budżet nie będzie się w stanie "dopiąć" i wiele socjalnych zabezpieczeń (w moim przekonaniu – wątpliwej jakości) wygaśnie – obaliłem ten argument powyżej. Inny, liberalny argument odnosi się do istnienia tej instytucji - liberałowie proponują by w jej miejsce wprowadzić po prostu podatek liniowy co jeszcze bardziej ukróci biurokracje i formalizmy. Przeciwnicy zwiększenia kwoty podnoszą także, że i tak Polska jest wśród państw, które mają najniższą efektywną stawkę podatkową - czyli PIT, po odliczeniu kwoty wolnej i zastosowaniu stawek z ustawy o PIT. Według nich jesteśmy na 6. miejscu w Europie, wśród krajów o najniższej stawce.

Jedno jest pewne – w sprawie kwoty wolnej od podatku powinna odbyć się rzetelna debata, a o zdanie powinni być zapytani przede wszystkim Ci, którzy podatki płacą czyli Obywatele. Dlatego chcę byś mógł się wypowiedzieć i był wysłuchany w podstawowej sprawie, która Ciebie dotyczy - ile swojej pracy powinieneś wkładać do "wspólnego worka", a o jak dużej części swoich przychodów powinieneś decydować sam. Domagamy się referendum w tej sprawie, domagamy się przedstawienia wszystkich argumentów "za" i "przeciw" i możliwości podjęcia decyzji o naszych pieniądzach, tak jak gwarantuje nam to art. 4. Konstytucji. – bez udziału polityków, w drodze referendum. Podejmij decyzję w swojej sprawie.



Kilknij tutaj aby wysłać wiadomość do autora referendum

Jeśli jesteś zainteresowany referendum, zarejestruj się !