Pod ostrzałem czyli jak być rodziną polityka i nie zwariować

Data: 22.11.2012 23:34

Media kreują nasze rzeczywistość, w tym także polityczną. To taka oczwywista oczywistość. Dziś jeśli kogoś nie ma np. w sieci, to nie istnieje. Dlatego polityków oprócz poważnych debat o życiu społeczno-politycznym można oglądać w programach rozrywnkowych, na premierach filmów, pokazach mody, w kolorowej prasie czy na portalach społecznościowych. Dziś już nie jest tajemnicą, że kto ma po swojej stronie media, ten wygrywa wybory. Obecnie Franklin Delano Roosevelt nie miałby szans zostać prezydentem USA, bo istnieje telewizja. Dobra promocja, to solidny fundament na przyszłość. Jeśli polityk nie lekceważy dziennikarzy, to oni pokazują go w dobrym świetle. Jednakże te wszystkie zabiegi dotyczą samego polityka, są niejako pochodną zawodu który wybrali. Inaczej jest z rodziną takiego polityka. Ona często, nawet przypadkiem, pada ofiarą mediów. Oczywiście są tacy, którzy potrafią to wykorzystać dla swoich celów. Jednak nie każdy ma ochotę żyć pod ostrzałem. W jednym z wywiadów Aleksandra Kwaśniewska przyznała, że choć obie z mamą wspierały tatę w jego decyzji, to jednak nie było im łatwo pogodzić się z drogą, którą wybrał. Po latach zarówno Ola jak i jej mama zaczęły robić karierę w mediach, ale do był już ich własny wybór. Podobie było z Martą Kaczyńską. Niegdyś skromna dziewczyna, unikająca mediów nagle stała się niemalże celebrytką. Ale widać, że taka sytuacja przypadła jej do gustu. Kasia Tusk nazwisko wykorzystuje do promocji swojego bloga o modzie, choć nie jest żadnym autorytetem w tej dziedzinie. Inaczej było jednak z jej bratem. Michał spokojnie pracował na swój rachunek. Nie udzielał się publicznie. Nagle przy okazji afery z Amber Gold zrobiło się wokół niego głośno. Podobnie sprawa miała się z synem ministra rolnictwa, od którego oczekiwano, że zrezygnuje z pracy w jednej z agencji rządowej, w której nota bene pracuje dłużej niż jego ojciec zajmuje się polityką, bo tata objął ten resort. Także rodziny europejskich czy amerykańskich prezydentów nie mają łatwego życia. Często są atakowane przez to iż kolorowa prasa szuka sensjacji w ich prywatnym życiu.
Kiedyś taka sytuacja była nie do pomyślenia. Prywatność polityków była ich osobistą sprawą, a nawet pilnie strzeżoną tajemnicą wagi państwowej. W takiej sytuacji znalazła się córka byłego prezydenta Francji Mitterranda.  O jej istnieniu świat dowiedziła się gdy miała już 19 lat. Wtedy okładkę poczytnej gazety Paris Match zdobiło jej zdjęcie i historia życia. Szum wokół jej osoby jednak szybko ucichł gdyż Francuzi uznali, że rodzina to prywatna sprawa prezydenta. Obecnie media jak sępy nie dałyby spokoju tej kobiecie i jej matce, tj. sensacją stał się rozwód Nicolasa Sarkozy i jego późniejszy związek z Carlą Bruni. Dziś żony, dzieci, majątki i przyjaciele znajdują się pod lupą.
Z jednej strony, to ważne kto nas czyli społeczeństwo reprezentuje i podejmuje w naszym imieniu decyzje, ale z drugiej wyborcę powinno interesować to, co polityk ma do powiedzenia i jak wywiązuje się z przed wyborczych obietnic, a nie to jak i z kim żyje.