Odpowiedź dla JKM

Data: 11.03.2013 13:10

Janusz Korwin - Mikke postanowił o mnie napisać na swoim blogu. Niegrzeczne z mojej strony byłoby mu nie odpisywać. Lubię krytykę a rzeczową dyskusję wręcz uwielbiam. Więc mam nadzieję, że pan Janusz podniesie rękawicę którą mu rzucam:



A wyzwanie brzmi: proszę udowodnić mi że się mylę. Zwłaszcza, że jeszcze nie zdążyłem dokładnie opisać jak chcę zmienić ten system.

Pan Janusz Korwin Mikke w żadnym ze sposobów nie może się zgodzić z tym co piszę. Wychodzę z prostego założenia: wszyscy mamy prawo do błędów i każdy je popełnia. Dlatego tak ważna jest dyskusja o temacie z kimś innym. A nóż to ten ktoś ma rację? Dlatego rzucam panu Mikke rękawicę. Mam nadzieję że ją podejmie, bym w rzeczowej dyskusji wyjaśnił mu jak bardzo się myli.


Pan Korwin - Mikke odniósł się tylko do jednego z moich artykułów, mam nadzieję, że skomentuje i resztę. Ja wszak twierdzę, że cały kapitalizm i tzw. "wolny rynek" są do kitu. Dlaczego? Bo nie mogą trwać w nieskończoność (pisałem o tym tutaj) a surowce, które są wydobywane by podtrzymywać ten system nie są nieskończone. Tak więc kapitalizm czy "wolny rynek" nie mogą trwać w nieskończoność. Po co mam wspomagać system, który jest skazany na upadek przez brak surowców? I ważniejsze pytanie: co się stanie, gdy już wydobędziemy zbyt mało ropy, czy gazu na nasze potrzeby? Znam tylko jeden system społeczno-ekonomiczny który jest przygotowany na taką ewentualność, ale nie zdążyłem jeszcze tego tu opisać.


Innym wątkiem, który pan JKM poruszył jest brak demokracji w kapitalizmie. Jest jeszcze inny problem w tej kwestii. W kapitalizmie to mała część ludzi ma na celu kierowania wielką ilością ludzi (robotnikami), dlatego rządy większości są dla kapitalistów nie do zaakceptowania. Wtedy by zaczęła panować prawdziwa wolność.


Pan JKM sam przyznaje, że to właściwe, iż pewna część ludzi rządzi niewolnikami dla własnych korzyści, co jest sprzeczne z powszechnym  pojęciem wolności. Nie ma wolności w kapitalizmie.

Otóż w czasach, gdy w Europie i Ameryce panowali kapitalizm, było właśnie tak, jak pisze p.Wojnicz: ochrony patentowej nie było – a gdy ją wprowadzono, trwała 7 lat. Natomiast rozdęcie praw patentowych nastąpiło teraz, gdy kapitalizm zostali zniszczony, wielkich  kapitalistów można policzyć na palcach jednej ręki, a panują prawa socjalne, związki zawodowe, managerowie, zasiłki socjalne i d***kracja.
 

Współczesny kapitalizm wyrósł z wolnego rynku gdzieś w XVI-XVII wieku. Już Adam Smith doskonale wiedział, że system który opisuje doprowadzi do powstania klas społecznych i rozwarstwienia społeczeństwa. Tyle, że on specjalnie się tym nie przejmował - dla niego to i tak była codzienność (dlatego w wolnym rynku zawsze było tyle biedy). Świat ewoluował, powstały korporacje i konsumpcjonizm. Czasy się zmieniły. Dziś ludzie są bardziej świadomi i żądają tego co im się należy: wolności i godnego życia. Kapitalizm powstały w XVI-XVII wieku stał się przestarzały. Głupotą jest życie w XXI wieku, gdy się opiera na założeniach z XVI wieku! To inna epoka!


Ja zamiast życia w przestarzałym modelu społeczeństwa proponuję nowoczesny XXI - wieczny system, który będzie odpowiedzią na obecne potrzeby ludzi. A prawda jest taka, że technologicznie potrafimy zaspokoić wszystkie potrzeby ludzkości. Hamuje nas tylko rządza zysku i władzy. Wystarczy to zlikwidować, a zmaleje przestępczość (bo jak zapanuje dostatek nie będzie potrzeby by kraść, zniknie wiele patologii). W kapitalizmie to wieczny niedostatek generuje zyski, więc nigdy nie zapanuje dobrobyt. Kapitaliści zdają sobie z tego sprawę i pilnują byśmy wiecznie potrzebowali ich towarów. Dlatego nasze urządzenia tak szybko się psują a żywność jest tak niskiej jakości.
 

(...) Producenci tych ogniw przekupują polityków, którzy pod przymusem nakładają na właścicieli elektrowni węglowych potworne podatki – i z nich dopłacają do tych „ogniw”… które mimo tych dopłat są absolutnie nieopłacalne! Rachunek za prąd byłby, owszem, zerowy- tylko koszt tych ogni z'amortyzowalby się po 25 latach, podczas gdy ich żywotność to 6 lat.”

Więc to dlatego nasza energetyka opiera się na węglu a nie na energii słonecznej? To nie jest prawda, by lobby „wiatrakowe” w sposób silny zmieniało rynek energetyczny. W jaki sposób lobby „wiatrakowe” może wygrywać z lobby „węglowym” skoro sam JKM twierdzi, że wiatraki są nieopłacalne? Po co ktoś miałby naciskać na budowę wiatraków, skoro by na tym tracił? To bez sensu…
 
Słońce wysyła miliardy fotonów na ziemię. To olbrzymia energia, wystarczy byśmy złapali 0,05% tej energii a potrzeby ludzkości na energie będą zaspokojone na wieki.


Poza tym, to żywotność ogniw słonecznych to około 25 lat, a poza tym JKM chyba nie wie co to amortyzacja... Wszak to co napisał jest bez sensu :) To że ich żywotność wynosi 25 lat a to jest  to samo co to, że ich amortyzacja tyle wynosi :) Czyli tyle, że się zużyją po 25 latach :) No i skąd mu się więc wzięło te 6 lat??? Poza tym w ciągu tych 25 lat technologia pozyskiwania energii słonecznej znacznie się unowocześni: zwiększy się wydajność i zmniejszą koszty. Tylko… komu to jest nie na rękę? W zasadzie jedyne koszty jakie się ponosi przy ogniwach fotowoltaicznych to w zasadzie tylko koszty ich konserwacji.

Poza tym i tak musimy zmienić sposób w jaki zaspokajamy swoje potrzeby energetyczne, bo Unia Europejska w swej mądrości naniosła nam takie ograniczenia w emisji CO2 że kary za jego emisję spowodują gwałtowny skok cen prądu. Oczywiście fürer Tusk NIC Z TYM NIE ZROBIŁ. Ja proponuję taki system, który jest czysty, nie wykańcza naszej ekonomii i jest technologią jutra.


Interesujące jest też że jak to napisał JKM „reszta konkluzji to absurd” ani ich nie przytaczając, ani z nimi nie polemizując. Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu że mam rację :) No bo… jak polemizować z faktami?


I by było jasne: nie jestem ani na lewo, ani na prawo. Ani na górę ani w dół. Gdzie jestem? Tam gdzie nie ma żadnych schematów.

Mam nadzieję, że Janusz Korwin - Mikke podejmie rękawicę :D