O naprawie Rzeczypospolitej- dokończenie

Data: 31.08.2012 15:28

Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, które są w mniejszym lub większym stopniu wolne. To właśnie od swobody jednostki zależy jak obywatele, dla których przecież istnieje państwo będą funkcjonować. Obecnie polskie prawo nie wyleczyło się z pozostałości PRL, gdzie każdą działalność nie wywodzącą się z PRL należy traktować butem. Media nie są już państwowe, ale dalej KRRITV decyduje kto może mieć stacje radiową lub telewizje a kto nie. Od 1988 roku można w Polsce prowadzić działalność gospodarczą, ale zawsze trzeba przejść miesięczną ścieżkę zdrowia w urzędach zanim się zacznie prowadzić swoją działalność, a potem trzeba się nastawić na najazd UOKiKu, który zrobi wszystko by Ci udowodnić zmowę cenową. Kiedy chcesz sobie zapalić marihuanę z przyjaciółmi jesteś przez państwo traktowany jak bandyta, mimo, że niczyjej wolności osobistej nie naruszasz. W Polsce granica wolności jest zdecydowanie przesunięta z linii wolności drugiej osoby, na linie głupiego prawodawstwa PRL i III RP. Nie chce państwa wchodzącego w każdy aspekt mojego życia. Państwo powinno ingerować w życie obywateli tylko w celu zapewnienia im bezpieczeństwa, pomocy potrzebującym czy ustalenia reguł prawa cywilnego służących ułatwieniu współżycia między obywatelami. W tym tekście nie chciałem się skupiać na jakiejś szczegółowej analizie zmian prawa, czy propozycji reformy finansów państwa, bo możliwe, że propozycje, które bym przedstawił mogły by być mylne, chciałem tylko ustalenia ogólnych zasad, które muszą zostać zrealizowane by państwo działało tak jak powinno wg koncepcji Umowy Społecznej J. Locke'a, a nie było tylko okupantem fragmentu Europy Środkowo-Wschodniej. Natomiast generalna reforma ustroju oddająca kreowanie zmian w Państwie Narodowi, przy jednoczesnym wzmocnieniu systemu zarządzania usprawni w ogóle proces zmian, przez co łatwiej będzie w przyszłości naprawić Polskę. Dlatego jestem zwolennikiem połączenia cech władzy ustawodawczej Szwajcarii z elementami władzy wykonawczej zaczerpniętej z amerykańskiego systemu prezydenckiego. Wydaje mi się, że w pozostałych argumentach każdy się zgodzi, że pomoc społeczna powinna być przyznawana bardziej racjonalnie, nie na zasadzie przywilejów dla całych warstw społecznych oraz, że Państwo powinno wycofać swą ingerencje z dziedzin życia, w których jego obecność jest zbędna. Przyjmując te trzy zasady można dalej rozmyślać nad konkretnymi reformami systemu państwowego. Bez zmiany nastawienia państwo dalej będzie wiecznie zadłużonym, niesprawnym wrogiem obywatela.