Monarchista czy anarchista

Data: 11.11.2012 00:00

Historię do której chcę nawiązać w tym poście usłyszałam już kilknaście dni temu. Choć z natury jest osobą bardzo tolerancyjną zaskoczyła mnie postawa jej bohatera. Otóż podobno bardzo utalentowany artysta nie został studentem Akademii Sztuk Pięknych, mimo iż dostał się na powyższą uczelnie, ponieważ nie złożył ślubowania. Jako powód podał, że z przekonania jest monarchistą i nie będzie wierny republice. Zaskoczyła mnie jego postawa, bo skoro żyjemy w państwie prawa, a ustrój mamy zapisany w konstytucji, to powinniśmy tego przestrzegać. Jeszcze bradziej zakoczyły mnie komentarze do tego materiału. Dowiedziałam się z nich, że wielu artystów wyrosło na wielkich będąc w opozycji do swoich uczelni i ich nauk. Wydaję mi się jednak, że nowe trendy powstawały w opozycji do już istniejących stylów i form artystycznych, a nie w sprzeciwie do ustoju państwa którego byli obywatelmi. Od tej monarchistycznej postawy to już blisko do anarchii. Demokracja nie oznacza, że każdy robi to co mu się żywnie podoba. Dlatego czy warto na szalę brać swoją przyszłóść upierając się przy poglądach.? A może powinien iść o krok dalej i znaleźć kandydata na króla, któremu będzie wierny? Chyba, że w roli monarchy widzi sam siebie. Kilka lat temu był pomysł pwstania Księstwa Łebskiego, ale była to bardziej akcja promująca miasto. Czasem poglądy należy zachować dla siebie aby nie stać się śmiesznym.