Milczenie jest złotem

Data: 20.09.2012 20:25

Nie zamierzam pisać jak dobrze ,że skazano Brevika. Niech się wypowiadają się mądrzejsi od mnie np. prof. Płatek, prof. Hartman.  Jednak pragnę się podzielić z moimi przemyśleniami bo wyjątkowo bezmyślnej wypowiedzi  posła Błaszczaka. Nie wiem jakim jest człowiekiem jednak w tym momencie dał sobie nie najlepsze świadectwo.  Te tysiące ludzi którzy przemierzają do Europy w poszukiwaniu lepszego świata często nie robią dla przyjemności. Muszą przemierzać tysiące kilometrów pieszo przez pustynie, lasy, tajgi. Bardzo często padają oni ofiarą złych ludzi którzy ich „sprzedają”, gwałcą lub  wykorzystują do darmowej pracy. Jestem bardzo wdzięczny ludziom którzy w wspaniały sposób pokazali jak obcym jest ciężko.  W szczególności podziwiam dzieło  Klausa Brinkbaumera który opisuje wędrówki  mieszkańców Czarnego Lądu do Europy. Jakby pan poseł był łaskaw polecam otworzyć polskie wydanie „Afrykańskiej Odyseji”. Jest tam narysowana mapka jaką drogę przebył od Ghany (zachodnia Afryka) John Ampan  do Europy[i].  Mam nadzieję ,że dzięki temu pomyśli pan poseł zanim pan powie coś tak niefortunnego.  Często jak widzimy na wczasach w Hiszpanii, w Grecji czarnoskórych mieszkańców sprzedających różne drobiazgi typu okulary przeciwsłoneczne. Ci ludzie pracują znacznie ciężej na swój kawałek chleba niż nie jeden poseł któremu płacimy z podatków. Sam osobiście miałem przyjemność rozmowy z takim człowiekiem jak wypoczywałem na Krecie. Nigdy nie zapomnę łez jak mi pokazał zdjęcie swojej żony i dziecka które czeka na niego w Beninie. Mówił jak mu jest cieżko i jak ma nadzieję ,że uda dostać się do Niemiec.  Dla wielu emigrantów Europa jest tym czym dla nas za komuny były Stany Zjednoczone.  Jednakże  skoro wspomniałem o Ameryce pragnę wam polecić bardzo dobry film który porusza kwestię emigracji jest film SIN Nombre który pokazuje dramat  emigrantów udających się z Ameryki Środkowej do USA.  Po drodze mogą spotkać gangsterów, gwałcicieli, „opiekunów”, handlarzy narkotykami.  Mówienie o porażce multi kulti jest dla mnie wyrazem złej woli bo jeżeli ktoś ma się uderzyć we własne piersi to Europa i Stany Zjednoczone. Cześć tych ludzi przybyła tu legalnie. Inną kwestią jest to ,że są siłą napędzającą gospodarkę czy się nam podoba czy nie. To prawda ,że system praw człowieka nie gwarantuje każdemu  kto przybywa prawa do pobytu, mieszkania czy pracy w danym kraju. Czy ktoś otrzyma azyl jest de facto decyzją władz ale pragnę przypomnieć ,że istnieją pewne standardy które Polska winna jest postrzegać.  Protokół nr 7 z EKPC mówi wyraźnie ,że należy umożliwić przedstawienie powodów przemawiających przeciwko wydaleniu, obowiązek rozpatrzenia sprawy, zapewnienie ,że to właściwy organ będzie daną sprawę rozpatrywał.[ii]  Tylko wyjątkowych w przypadkach związanymi z bezpieczeństwem państwa można odstąpić od powyższych zasad. Jednak w gruncie rzeczy od zasad prawnych, standardów jest ważniejsze nasze podejście do ludzi. Czy umiemy otworzyć się na drugiego człowieka? Czy  nie boimy się dać pracy komuś kto ma romski wygląd? Czy godzimy się na prymitywny antysemityzm na murach , na ścianach? Czy uważamy ,że „żartowanie” z orientacji seksualnej jest czymś w porządku i na miejscu?   Myślę ,że na te pytania każdy z nas musi odpowiedzieć sobie w sumieniu. A pana Błaszczaka  proszę o umiar i wyważenie bo czasami milczenie faktycznie jest złotem.



[i] Klaus Brinkbaumer, Afrykańska Odyseja, Wyd. Czarne

[ii] Tadeusz Jasudowicz, Prawa Człowieka i ich ochrona, Toruń 2005