Facebook skasował fanpage Marszu Niepodległości. Dlaczego się nie cieszę?

Data: 17.01.2014 01:33

Nie cierpię Narodowców. Uważam ich za zło wcielone, itp, itd. Ale...

Internet od zawsze był platformą, gdzie wszyscy mogli wyrażać swoje zdanie. Jeśli nie w tym miejscu - to w innym. Praktycznie niemożliwe było zdjęcie z Internetu jakiejś strony - chyba, że wyjątkowo wyraźnie łamała prawo i w końcu zainteresowały się nią z tego powodu organy ścigania.

Był. Teraz jednak można stwierdzić, że Facebook stał się Internetem. To na nim ludzie spędzają większość czasu, to na nim prowadzone są dyskusje, to za jego pomocą Internauci się komunikują. Tradycyjne strony w zasadzie wychodzą z użytku, znacznie wygodniej można docierać do zwolenników przez fanpage. Pluginy Facebooka są na wszystkich stronach - a to likeboxy, a to komentarze, a to przyciski do udostępniania.

Facebook stał się Internetem. A Internet - ze zdecentralizowanej oazy pełnej wolności - stał się systemem kontrolowanym całkowicie przez jedną prywatną firmę. I to ona decyduje co masz prawo wiedzieć, a czego nie. Co jest moralne, a co nie. Co możesz, a czego nie.

Nie proponuję w tym momencie odejścia od Facebooka - bo uważam to za niemożliwe. Nie ma żadnej poważnej alternatywy. Jest niby Diaspora, która udawała zdecentralizowanego Facebooka - ale jest ona miksem Facebooka z Twitterem i w zasadzie nie ma żadnej z ich zalet, nie służy do niczego.

Jednak musimy zastanawiać się, co z tym zrobić. Bo to nie skończy się dobrze.

Już Voltaire mówił:

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć.

[Aktualizacja: Facebook odblokował Marsz Niepodległości, ale za to zablokował Obywatele Decydują. Dlaczego? Bo może.]