Dwóch tatusiów lub partnerka mamusi czyli rodzina przyszłości

Data: 16.11.2012 18:57

Rodzina to najmniejsza komórka społeczna. W naszej świadomości utarło się iż rodzina to: mama - kobieta, tata - mężczyzna i dziecko lub dzieci (płeć obojętna). Taki model rodziny ma zapewnić prawidłowy rozwój dziecka/dzieci i kształtować w nim/nich właściwe wzorce. W większości rodzin faktycznie tak jest. Niestety w naszym i nie tylko naszym społeczeństwie zdarzają się rodziny patologiczne. Króluje w nich alkohol, narkotyki czy hazard. Słychać awantury, a jedyną metodą wychowawczą jest argument siłowy czyli pas. Dorosłe dzieci z takich rodzin mają utrudniony start i  wiele różnych problemów zarówno z samym sobą lub z własną rodziną. Takie patologiczne rodziny trwają lub rozpadają się. Wtedy często dzieci zyskują macochy lub ojczymów (czasem tylko konkubinów rodziców), a ich sytuacja często się nie zmienia lub zmienia na gorsze. Coraz częściej upublicznione zostaje też zjawisko w którym jeden z rodziców ukrywa swój homoseksualizm (dla dobra rodziny).  Czy na pewno rodzina mama (k), tata (m) i potomek (potomsto) to najlepsze rozwiązanie? A co ze związkami homosteksualnymi? Czy ludzie, którzy mają partnerów tej samej płci z automatu powinni być pozbawiani możliwości posiadania czy wychowywania dzieci? W każdym związku jedna osoba przyjmuje role żeńskie, a druga męskie tak ten świat jest skonstruowany. Skąd pewność, że kobieta i mężczyzna w związku małżeńskim lub pozamałżeńskim będą lepszymi rodzicami niż dwóch tatusiów lub mamusia z przyjaciółką, którzy/ które tworzą związek partnerski? Jeśli ludzie żyjący w związkach partnerskich mają warunki finansowe i serce pełne miłości, to powinni mieć prawo do posiadania i wychowywania dziecka/dzieci. Oczywiście nie ma gwarancji, że wśród partnerskich rodzin nie będzie patologii, ale posądzam, że nie będzie ich więcej niż w tradycyjnych rodzinach.