mamy prawo do rzetelnej oceny

Data: 12.03.2015

Czy państwo polskie może sobie pozwolić na to by naprawdę było tak, jak w powiedzeniu "matura to bzdura"?

Sprawę maturzystki z Zakopanego przywołuje Gazeta Wyborcza.

"Można mieć poważne wątpliwości, czy system, w którym maturzysta nie może się odwołać do bezstronnego eksperta czy skopiować pracy (przechowywanej przez zaledwie pół roku) to system najsprawiedliwszy z możliwych." - mówi Adam Wawrzyński, redaktor naczelny miesięcznika "Wiedza i Życie".


Miesiąc temu RP donosiła, że Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE) to kolejna instytucja państwowa "zmiażdżona" przez raport NIK-u.

Przypominamy jeden z postulatów kandydata DB na Prezydenta, Pawła Tanajno:
POSTULUJEMY prawo do wglądu w arkusze egzaminacyjne i przejrzyste procedury odwołania od decyzji komisji w ramach egzaminów Państwowych.

SKUTKI

Obecnie osoby zdające egzaminy państwowe - np. maturzyści, lekarze - nie mają realnej możliwości odwołania się od wyników swojego egzaminu, min. poprzez blokowanie możliwości wglądu w arkusze. Doprowadza to do sytuacji w której młodzi ludzie, niezależnie od swojego poziomu wiedzy, są uzależnieni od pozbawionych kontroli komisji. Demokracja Bezpośrednia poruszy kwestię bo wiemy jak często państwowe instytucje popełniają błędy, zwłaszcza gdy nie stawia im się twardych wymogów transparentności.
Młodzi ludzie mają prawo do traktowania ich poważnie.

Czy uważacie, że egzaminy maturalne wraz z ocenami powinny być odtajniane na wniosek maturzysty?
Referendum
Źródła:
» http://wyborcza.pl/1,75248,17526723,_Wiedza_i_Zycie__wspiera_maturzystke.html » http://www4.rp.pl/apps/pbcs.dll/article?avis=RP&date=20150303&category=KRAJ&lopenr=303039799

Aktualności