Gry personalne Ewy Kopacz

Data: 02.02.2015

Gry personalne Ewy Kopacz paraliżują ważne urzędy w państwie.


Kandydat wysuwany wcześniej przez PO na to stanowisko, mec. Mirosław Wróblewski obecnie ustępuje i daje do zrozumienia że nie ma poparcia politycznego - mimo że organizacje jak Panoptykon czy Sieć Obywatelska dobrze oceniały tę kandydaturę.
Oceniłem, że w obecnych warunkach i okolicznościach moja kandydatura nie może liczyć na poparcie. W związku z tym, biorąc pod uwagę, że Polskę czekają wyzwania związane z reformą ochrony danych osobowych i istnieje konieczność szybkiego wyboru nowego GIODO, znając też realia polityki, wydaje mi się, że nie mogłem już nic innego uczynić

Realia polityki... a raczej PARTIOKRACJI.

W ustroju demokracji bezpośredniej, na stanowiska ombudsmanów czy inspektorów generalnych prowadzono by konsultacje społeczne, stowarzyszenia i partie zgłaszałyby kandydatów, możnaby zrobić prawybory internetowe, albo dyskusje w TV.

Ale nasi umiłowani władcy o wiele częściej prowadzą politykę tylko poprzez stołki, nadania partyjne i rozstawianie pionków.

Źródło: » http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1363448,Jedyny-kandydat-na-GIODO-bez-poparcia-Winna-Ewa-Kopacz
I jeszcze cytat z wypowiedzi prezeski fundacji Panoptykon: my, jako organizacje, które monitorują formalnie proces wyboru GIODO, wyrażamy zaniepokojenie w związku z tym, że jest kandydat, który spełnia wszystkie formalne kryteria, którego wystawiła partia rządząca i teraz nie wiadomo, czy on ma poparcie, czy też go nie ma. Co gorsza politycy nie chcą tego sporu rozstrzygnąć jednoznacznym oświadczeniem - zaznaczyła Katarzyna Szymielewicz, odnosząc się do kandydatury Wróblewskiego.
(» http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/1364317,Prezes-Fundacji-Panoptykon-brak-nowego-GIODO-niepokoi)
Referendum

Aktualności