Wybory samorządowe

Więcej referendów lokalnych

Obywatele narzucą mu program

Data: 26.10.2014

Andrzej Gorayski jest informatykiem i redaktorem portalu Debeściak. Jest również jednym ze współzałożycieli ugrupowania Demokracja Bezpośrednia. Podkreśla, że nie wierzy politykom i startuje w wyborach, by przełamać partyjny monopol. Kandydat chce dotrzeć ze swym programem do mieszkańców Warszawy wyłącznie bezpośrednio. Jego zdaniem, media nie są zainteresowane pokazywaniem takich ugrupowań, jak Demokracja Bezpośrednia. Od poniedziałku 27 października rozpoczyna swą kampanię wyborczą. Podkreśla, że nie jest ważne, jakie on ma szanse na zwycięstwo w wyborach. - Ważne jest, jaką szansę mają obywatele. Bo to o nich chodzi. Ja osobiście nie jestem tutaj istotny - mówi w "Sygnałach dnia". Zwraca uwagę, że demokracja bezpośrednia polega na tym, żeby obywatel miał wpływ na władzę, na decyzje władzy. Zapewnia też, że zwraca się do obywateli bez względu na ich przekonania polityczne. Andrzej Gorayski liczy, że to obywatele narzucą mu program. Ma oczywiście swoje pięć punktów, jakimi są edukacja, komunikacja i antybiurokracja, likwidacja straży miejskiej, referendum w sprawie zburzenia PKiN, odbudowa pałaców Saskiego i Brühla. Chce przeznaczyć trzy miliardy złotych na - jak to nazwał - obywatelski budżet inwestycyjny. Mieszkańcy stolicy mogliby w ramach tej sumy wskazywać władzy, na co przeznaczyć pieniądze.

Więcej o prezydencie » http://db.org.pl/prezydent.php