Andrzej GORAYSKI

Warszawa 2.0

Warszawa 2.0 - program

3 miliardy dla Obywatelskiego Budżetu Inwestycyjnego.

I edycja budżetu obywatelskiego dla m. st. Warszawy w roku 2014 unaoczniła rzeczywista potrzebę i chęć zaangażowania się obywateli w proces podejmowania decyzji o wydatkach miasta. Zgłoszono ponad 3 tysiące projektów, ponad 165 tysięcy Warszawiaków wybrało bezpośrednio ponad 300 do realizacji. Sama inicjatywa cieszy. Niestety martwi stosunkowo niewielki rozmach przedsięwzięcia. Przeznaczone do wydatkowania 26 mln złotych stanowiące 0,2% budżetu miasta, czy nawet zapowiedziane na następną edycję 52 mln, to zdecydowanie zbyt mało, aby miasto i warszawiacy mogli odczuć w pełni pozytywne skutki współdecydowania.

Dlatego proponujemy wprowadzenie nowego (r)ewolucyjnego rozwiązania: Obywatelskiego Budżetu Inwestycyjnego.

Budżet przeznaczony na inwestycje na rok 2014 wynosił około 2,5 miliarda złotych. Nie ma żadnego powodu, aby po zakończeniu już rozpoczętych inwestycji, o następnych decydowały wciąż władze miejskie, w ich kompetencji powinny pozostać jedynie wydatki bieżące. Już w budżecie na rok 2019 o rozdysponowaniu 3 miliardów złotych na inwestycje powinni decydować, bezpośrednio obywatele. Umożliwi im to zaproponowany przez nas system obywatelskiego budżetu inwestycyjnego, przy którym obecnie proponowany warszawski budżet partycypacyjny wygląda jak kieszonkowe.

Podstawowe założenia to możliwość zarządzania środkami przeznaczonymi na inwestycje w następujących etapach:

- kwota przeznaczona na inwestycje dzielona przez obywateli za pomocą interaktywnego systemu suwaków na poszczególne sfery:
  • KOMUNIKACJA ZBIOROWA
  • DROGI I MOSTY
  • ŁAD PRZESTRZENNY I GOSPODARKA NIERUCHOMOŚCIAMI
  • GOSPODARKA KOMUNALNA I OCHRONA ŚRODOWISKA
  • EDUKACJA
  • OCHRONA ZDROWIA I POMOC SPOŁECZNA
  • KULTURA I OCHRONA DZIEDZICTWA
  • KULTUROWEGO
  • REKREACJA, SPORT I TURYSTYKA
  • ZARZĄDZANIE STRUKTURAMI SAMORZĄDOWYMI
  • BUDŻET PARTYCYPACYJNY

- w ramach przydzielonych na poszczególne sfery środków obywatele, organizacje pozarządowe, urząd miasta, urzędy dzielnic zgłaszają projekty jednoroczne lub wieloletnie,

- opiniowanie projektów, konsultacje społeczne i debaty,

- głosowanie nad proponowanymi projektami,

- realizacja projektów.


Taki system pozwoli na kreowanie przyszłego kształtu Stolicy przez samych mieszkańców, uniezależniając jej inwestycje od grup nacisku i polityków.

Badania szwajcarskich i niemieckich ekonomistów (np. B. Frey, A. Stutzer, G. Kirchgassner, L. Feld) nie pozostawiają złudzeń. Na obszarach gdzie obywatele mają duży wpływ, zwłaszcza na kwestie finansowe w samorządach, PKB per capita jest wyższy o 15%, odnotowuje się o 30% mniej przypadków unikania płacenia podatków, usługi publiczne są o 20% tańsze, a dług publiczny niższy o 25%. Są więc też pozytywne, gospdoarcze skutki wprowadzenia lokalnej demokracji bezpośredniej.

Ponadto im więcej decyzji lokalnych podejmować będziemy wspólnie, tym szybciej ustrój demokracji bezpośredniej przeniesie się na szczebel krajowy, a być może nawet europejski.

Sieć natury.

Warszawa cierpi na brak całościowej koncepcji zrównoważonego rozwoju - widać to dobitnie na przykładzie architektonicznego i urbanistycznego bałaganu.

Uważamy, że jednym z priorytetów Warszawy, na najbliższe lata powinno być zintegrowanie obecnie istniejących i nowo-powstających terenów zielonych w Warszawską Sieć Natury.

Kompleksy małych ogrodów, parków kompaktowych, połączą, parki liniowe, strefy lokalnej zieleni, stwarzając niejako „drugi, rekreacyjny obieg komunikacyjny Warszawy”. Tak by można było przejść, czy przejechać na rowerze całą Warszawę nie wychodząc ze strefy zieleni. Jest to jeden z warunków uczynienia z Warszawy miasta XXI wieku.

Inne rozwiązania urbanistyczne, powinny być wypracowane we współpracy z obywatelami w ramach systemu konsultacji społecznych typu smart City.

Warszawa zwraca za mandaty.

Na skutek zmian ustawowych od 2007 instytucja straży miejskiej podległa demoralizacji i stała się instytucją, w której skupia się cała patologia władzy. Dane nie pozostawiają wątpliwości - kwestie związane z ruchem drogowym zajmują obecnie straży 42% interwencji. Dumnie nazwany 58% zakres interwencji w zakresie porządku i bezpieczeństwa publicznego właściwie sprowadza się błahych spraw typu interwencja wobec młodzieży lub ściganie handlarzy pietruszki.

Pomijając patologiczne przypadku zachowań straży miejskiej w powszechnym odczuciu straż miejska nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa. Osądu mieszkańców Warszawy nie mogą zmienić ogólne raporty statystyczne przygotowywane przez straż miejską. Jest źle.

Korygując dane o liczbie interwencji straży miejskiej z wezwań mieszkańców w 2013 roku - 277 tys. o liczbę osób ,które stale korzystają z usług straży miejskiej traktując tą służbę jako przedmiot gnębienie sąsiadów ( mniej niż 65% interwencji kończy się mandatami), otrzymujemy wynik który wskazuje, że Straż Miejska w zakresie wezwań mieszkańców obsługuje zaledwie 70 tys. mieszkańców 2 mln miasta. Zwrócić należy uwagę że na ponad 420 tys. wszystkich interwencji, tylko 13 dotyczyło przypadków kryminalnych. Zasadne jest zatem pytanie czy 136 mln zaplanowane na rok 2014 jest wydane efektywnie, czy nie lepiej te środki przeznaczyć na finansowanie darmowego transportu miejskiego lub innych celów.

Dla porównanie na dofinansowanie działań policji w Warszawie wydano 6 mln zł. Koszt utrzymania w przeliczeniu na jednego strażnika wynosi 6457 zł miesięcznie.

Oprócz niskiej jakości pracy i wątpliwych wyników w zakresie bezpieczeństwa pojawił się problem prowadzonej w sposób wyjątkowo arogancki czynności związanych z kontrolą ruchu drogowego. Mandaty stały się planowanym w budżecie źródłem dochodów miasta i wykonanie tego planu powierzono straży. Zły wizerunek straży miejskiej nie jest winą szeregowych strażników - to wina władz miasta.

Szczególnie obrazuje to słynna historia prowokacji dziennikarskiej w okresie przed referendum odnośnie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wtedy to szef straży miejskiej w rozmowie z dziennikarzami, myśląc że rozmawia z radnym PO, obiecał powstrzymać wystawianie mandatów kierowcom.

Planowanie ilości wykroczeń drogowych i przychodów z mandatów sprawia, iż z winy władz samorządowych straż miejska staje się organizacją semi-mafijną, wymusza na strażnika naciąganie prawa celem wystawienia mandatów.

Nie jako gwoździem do trumny tej formacji w obowiązującej regulacji ustawowej był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 marca 2014 r. sygn. akt. P 27/13 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2013 r. Sąd Najwyższy, bez wątpliwości, pozbawił podstawy prawne większości wystawianych mandatów z tytułu wykroczeń w ruchu drogowym mandatów. W związku z powyższym Demokracja Bezpośrednia i Andrzej Goyarski - kandydat na prezydenta Warszawy - postulują przeprowadzenie na wniosek prezydenta i uchwały radnych miasta referendum w sprawie zatwierdzenia dalszego istnienia straży miejskiej, a przypadku nieuzyskania swego rodzaju absolutorium społecznego - zlikwidowanie tej służby

oraz

domaga się od obecnych lub przyszłych władz Warszawy, aby bez konieczności wytaczania procesów przeciwko samorządowi Warszawy, miasto zwróciło wszystkie nielegalnie pobrane mandaty od mieszkańców Warszawy.

Urzędnicy pracują kiedy Ty masz wolne.

Jak wygląda dzień pracującego warszawiaka?

O godz. 8:00 - zawiezienie dzieci do szkoły.
O godz. 9:00 - początek pracy.
O godz. 17:00 - koniec pracy.
Między godz. 17:00 a 18:00 stoi w korkach.
W godz. 18:00 do 20:00 - czas dla rodziny.

Skąd miejscy urzędnicy czerpią swoje wynagrodzenia ?

Oczywiście z podatków zapracowanych Warszawiaków. Dlatego właśnie, powinni pracować tak aby być zawsze dostępnym dla tych, którzy im płacą, dla obywateli Warszawy. Demokracja Bezpośrednia oraz Andrzej Gorayski, kandydat na Prezydenta Warszawy, uważają godziny pracy urzędów dzielnic i urzędu miasta za relikt PRL. W takim mieście jak Warszawa urząd powinien być do dyspozycji Warszawiaków w godzinach od 6:00 do 9:00 i od 16:00 do 22:00. Podobnie jak pracownicy muzeów, urzędnicy powinni pracować w soboty i mieć wolne poniedziałki. W takich samych godzinach powinny być dostępne punkty obsługi klientów wszystkich spółek miejskich oraz jednostek zależnych i pomocniczych.

Bez biletów, bez kontrolerów.

Władze miasta Warszawy co roku wydają na komunikację zbiorową ponad 2 miliardy złotych (dodatkowo ponad miliard na budowę 2 linii metra). Wydatki na komunikację zbiorową od 2006 do 2014 roku wzrosły prawie dwukrotnie - czy jednak jakość oferowanych nam usług się poprawiła? Na pewno nie w tak dużym stopniu. Wzrastające ceny biletów (te jawne) czy wzrastające dotacje dla ZTM ze strony miasta (ukryte ceny biletów - również za nie płacimy), to jedynie łatanie dziur. Naszym zdaniem po pierwsze należałoby poszukać oszczędności w samym ZTM. Nawet największe środki publiczne, nieefektywnie wykorzystywane nie zwiększają komfortu życia mieszkańców.

Wprowadzenie bezbiletowej komunikacji miejskiej redukuje konieczność zatrudniania kontrolerów, budowania systemów bramek, kasowników i dystrybucji biletów. Sprawia też, że nawet te nierozsądnie ulokowane parkingi „parkuj i jedź” przestaną świecić pustkami, bo obywatelom będzie opłacało się z nich korzystać. Uważamy że sprawne zarządzanie w ZTM, i racjonalizacja wydatków umożliwi wprowadzenie bezbiletowej komunikacji miejskiej, nie zwiększając jednocześnie dofinansowywania ZTM z budżetu miasta.

Aktualności z kampanii

Poznaj swojego prezydenta

Data: 06.11.2014

Publikacja Warszawa Nasze Miasto.pl

Referendum

Wezwanie do niezwykłej debaty

Data: 04.11.2014

Kandydat DB na Prezydenta Warszawy, Andrzej Gorayski, wyzywa kontrkandydatów na pierwszą w historii miasta debatę połączoną z \"pracą u podstaw\". Poniżej treść zaproszenia, które przesyłamy Komitetom, na przykładzie zaproszenia dla Piotra Guziała, kandydata WWS oraz Przemysława Wiplera, kandydata Nowej Prawicy:

Zaproszenie na debatę

Szanowny Panie Piotrze.

Mam przyjemność wyzwać Pana na publiczną debatę na temat przyszłości naszego miasta. Ponieważ warszawiacy mają już dość konwencjonalnych debat i wiele-obiecujących polityków „od prawa do lewa”, proponuję Panu serię zmagań, które wzorem praktyki prezesów największych firm, pokażą czy potrafi Pan jako kandydat wykonywać codzienną pracę zwykłych ludzi. A zatem proponuję, aby w dniach 3 do 7 listopada odbyły się pomiędzy nami zmagania w następujących konkurencjach:

1. Grabienie liści w Parku Saskim, połączone z debatą na temat odbudowy zabytkowych pałaców Warszawy i rozwoju urbanistycznego miasta,

2. Wyścig na czas w zbieraniu niedopałków papierosów rzuconych na chodnik na odcinku Rotunda-Sezam, połączony z debatą na temat kosztów wywozu śmieci w stolicy,

3. Sprawdzian ze znajomości topografii Warszawy i organizacji miejskiej komunikacji, połączony z debatą na temat zasad i kosztów funkcjonowania,

4. Zmywanie nielegalnych grafitti wykonanych w niedozwolonych miejscach, połączone z debatą na temat istotnych zmian budżetowych proponowanych przez kandydatów,

5. Przejazd Warszawą w godzinach szczytu, w połączeniu z debatą na temat różnych rozwiązań komunikacyjnych dla mieszkańców Warszawy.


Powyższą formułę konkurencji doprecyzujemy w porozumieniu po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi na niniejsze zaproszenie. Jako inicjator przyjmę na siebie główny ciężar organizacyjny. Pragnę by warszawiacy mogli po raz pierwszy ocenić kandydatów na urząd Prezydenta podczas bezpośredniej konfrontacji z ich codziennymi problemami, a nie z fotela w telewizyjnym studiu.

Andrzej Gorayski,
Kandydat Demokracji Bezpośredniej
na Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy.
Referendum

Wywiad w TVP Warszawa

Data: 04.11.2014

» http://www.tvp.pl/warszawa/publicystyka/wywiad-kuriera/wideo/03112014/17512303
Referendum

Kim jest Andrzej Gorayski ?

Data: 04.11.2014

Jestem absolwentem wydziału elektroniki PW. Całe życie zawodowe to udział i zarządzanie wielkimi projektami informatycznymi. Początek w Polsce jako pracownik nr 20 w Polkolorze w Piasecznie - brałem udział w realizacji tej inwestycji od wbicia pierwszej łopaty po produkcję - to było niezwykłe doświadczenie.
Potem przez 20 lat pracowałem w Australii i USA. Byłem dyrektorem operacyjnym firmy komputerowej w Sydney o budżecie na poziomie kilkuset milionów.
W NYC brałem udział w projekcie miejskim w strukturze 8mld USD, w projekcie o nieprzesuwalnej dacie realizacji.
Po powrocie do kraju pracowałem jako konsultant w jednej z największych spółek telekomunikacyjnych. Również brałem udział w projektach europejskich i światowych w spółkach o wielomiliardowych budżetach.
Mam duże doświadczenie w zarządzaniu. Aktualnie jestem prezesem innowacyjnej firmy informatycznej. Potrafię wyszukiwać realne oszczędności. Mam odwagę, determinację, wrażliwość społeczną i zamiłowanie do innowacyjności i długoterminowego patrzenia, a takiego wymaga Warszawa.

Miasto Warszawa musi uczciwie zwrócić pieniądze za mandaty

Data: 03.11.2014

W dniu 24 października 2014r . (piątek) o godz. 13:00 w Prokuraturze Rejonowej Śródmieście Demokracja Bezpośrednia z udziałem kandydata na Prezydenta Warszawy złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez urzędującego obecnie Prezydenta Warszawy Panią Hannę Gronkiewicz Waltz, dotyczące zaniechania podjęcia czynności zmierzających do zwrotu bezprawnie naliczonych i pobranych mandatów wystawionych przez straż miejską.

Zawiadomienie będzie początkiem ogólnopolskiej akcji Demokracji Bezpośredniej mające być sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich samorządowców w cały kraju. „Przestańcie okradać mieszkańców z wykorzystaniem straży miejskiej. Zwróćcie kasę z wystawionych mandatów wyegzekwowaną bezprawnie”
Szczegóły zawiadomienia » http://db.org.pl/projekty-programowe.php?wpis=2-stra-miejska

Oświadczenie dla sieci obywatelskiej o jawności funkcjonowania urzędu

Data: 03.11.2014

Witam,

Bardzo Waszą działalność cenimy i liczymy na współpracę w
przyszłości w zakresie społecznych projektów.

W związku z pytaniem skierowanym do mnie ze strony :
> www.siecobywatelska.pl
> www.watchdog.org.pl
> www.funduszesoleckie.pl
> www.informacjapubliczna.org.pl
ZOBOWIĄZANIE

Ja, niżej podpisany Andrzej Gorayski deklaruję, że jeśli wygram
wybory na prezydenta Warszawy, od początku kadencji będę:

1. PUBLIKOWAĆ W BIULETYNIE INFORMACJI PUBLICZNEJ REJESTRY WSZYSTKICH
UMÓW zawieranych przez urząd. Rejestry będą dostępne w formacie
możliwym do dalszego wykorzystywania oraz zawierać będą minimalnie
informację o numerze umowy, kontrahencie, zakresie wykonywanego
zadania, terminie obowiązywania umowy oraz kwocie.

2. UDOSTĘPNIAĆ SWÓJ KALENDARZ W BIULETYNIE INFORMACJI PUBLICZNEJ, W
FORMACIE MOŻLIWYM DO DALSZEGO WYKORZYSTYWANIA. Kalendarz będzie
zawierać wszystkie przeszłe, bieżące i planowane służbowe
spotkania oraz wszelkie działania związane z wykonywaniem przeze mnie
funkcji publicznej.

3. NIE BĘDĘ ZATRUDNIAĆ RADNYCH W SPÓŁKACH I INSTYTUCJACH ZALEŻNYCH
OD PREZYDENTA MIASTA.

_Andrzej Gorayski,_

KW Demokracja Bezpośrednia

Warszawa

Stanowisko w sprawie odbudowy pałacu saskiego.

Data: 02.11.2014

Referendum
Referendum
Referendum
Referendum